Ekstremalne Drogi Krzyżowe w naszej diecezji (aktualizacja)

Data dodania: 2019.03.21

W piątek przed Niedzielą Palmową, 12 kwietnia, na trasę wyruszą osoby chcące zanurzać się w rozważaniu męki Chrystusa w ramach Ekstremalnych Dróg Krzyżowych. Dlaczego ekstremalnych? Bo trzeba pokonać kilkadziesiąt kilometrów. W nocy, w samotności, w ciszy i skupieniu.

„Musi boleć, byś opuścił swoją strefę komfortu i powiedział Bogu: jestem tutaj nie dlatego, że masz coś dla mnie zrobić, jestem, bo chcę się z Tobą spotkać. W tym wyzwaniu najważniejsze jest dotarcie do granicy bólu. Do momentu, w którym wszystko mówi: czemu nie jestem w domu, w ciepłym łóżku. Ten, kto przekracza tę granicę, opuszcza strefę komfortu. Otwiera się na nowe wyzwania. A to daje szansę na kolejne decyzje o zmianie życia. Celem Ekstremalnej Drogi Krzyżowej jest spotkanie z Bogiem” – piszą na stronach organizatorzy EDK.

„Szczególną ideą akcji jest pragnienie ofiarowania swojego osobistego cierpienia i trudu Chrystusowi, który cierpiał za nasze grzechy. Przez nasz trud (dołączając to, co nas boli w naszym życiu codziennym) chcemy choć w niewielkim stopniu zjednoczyć się z Jego bólem, w którym znajduje się zbawienne, pełne miłosierdzia ukojenie.  Droga Krzyżowa w pełnej zmęczenia wędrówce jest również współczesną pokutą za grzechy, praktycznym ćwiczeniem duchowym, formą postu. Kluczowym jednak elementem w tej drodze jest modlitwa, rozważanie poszczególnych stacji – bez tego cały fizyczny trud nie ma sensu” – mówi Konrad Zmysło z Przegini.

W tym roku EDK odbywa się w ponad 300 miejscowościach na terenie 25 państw. Do wyboru jest blisko 800 tras, w tym kilkanaście na terenie naszej diecezji.

Dwie trasy do wyboru przygotował rejon Bydlin - po Mszy św. o g. 19.30, odprawianej w kościele św. Małgorzaty, można wyruszyć na trasę św. Charbela (40 km.) oraz trasę św. Jana Chrzciciela (30 km.). Obie trasy kończą się w sanktuarium Męki Pańskiej w Imbramowicach (Msze św. o 5.00, 6.30 i 8.30).

Aż 8 tras przygotowali organizatorzy z rejonu Przegini. Dlaczego aż tyle? „Chodzi o to, by dać jak najwięcej przestrzeni do samotności – cisza i samotność na EDK jest fundamentem, pomagającym w szczerym i głębokim przeżyciu spotkania ze Zbawicielem. W naszym rejonie w tamtym roku było 700 uczestników, niektóre z tras były „przeładowane”. Dodatkowo bierzemy pod uwagę osoby, które już były na EDK i chcą iść na nowe trasy, których nie znają” – wyjaśnia Konrad Zmysło. 

Msze św. na rozpoczęcie EDK odbędą się w Sanktuarium Najświętszego Zbawiciela o godzinie 17.00 (dla tras dłuższych – liczącej aż 80 km. via spero do Kalwarii Zebrzydowskiej, a także dwóch tras do sanktuarium w Imbramowicach – via crux [60 km.] i via Passio [55 km.] oraz o godzinie 21.00 (do wyboru wyjście na trasy cztery trasy do Imbramowic – via Salwator [45 km.], via Mater [38 km.], via gratia [27 km.] oraz via miseri [22 km.]).

W Jaworznie EDK rozpoczną się Mszą św. odprawianą w kolegiacie św. Wojciecha i św. Katarzyny o g. 18.30. Proponowane stamtąd trasy – biała (25 km.), złota (41 km.) i czerwona (58 km.) to pętle kończące się przy kolegiacie.

"EDK to tak naprawdę szlak drogi krzyżowej – to, czy podejmiemy to wyzwanie 12 kwietnia, 13. czy kiedy indziej, jest naszą swobodną decyzją – tak samo jak pójście w góry. Różnica polega jedynie na podejściu do tej inicjatywy. Kilkadziesiąt kilometrów do pokonania w nocy, samemu lub w niewielkiej grupie, ale za to kompletnej ciszy, wymaga od nas czegoś więcej niż odwagi, dobrej kondycji czy sprzętu. EDK to przede wszystkim akt indywidualnej modlitwy, czasu na refleksję i rachunek sumienia - tym trudniejsze, że z każdym przebytym km dochodzi zmęczenie, nierzadko chęć rezygnacji. W ubiegłym roku wycofałem się z trasy po przebyciu ponad 40 km. Powód? Nogi odmówiły mi posłuszeństwa. Długo zastanawiałem się, co poszło nie tak. Przecież byłem dobrze kondycyjnie przygotowany, miałem dobre buty i ubranie, odpowiedni prowiant.  A jednak brakło w tej układance najistotniejszego elementu. Boga zastąpiłem rutyną. Nie oznacza to, że poszedłem „tak sobie”, ale szedłem od stacji drogi krzyżowej do stacji i tyle – pozostałe odcinki traktowałem jedynie jako wyzwanie, a nie czas dla Boga i mnie” – przestrzega Dawid Domagalski, jeden z organizatorów EDK w Jaworznie.

Cztery trasy do wyboru będą mieć także uczestnicy EDK wyruszający z Czeladzi – Msza św. na rozpoczęcie będzie odprawiona o godz. 21 w kościele św. Stanisława. Po niej organizatorzy zapraszają na trasy szwedzką (21 km. – pętla), śląską (44 km. – do Żychcic) oraz zagłębiowską (45 km. – do Żychcic), a także będącą jeszcze w trakcie ostatecznego wytyczania ponad 40-kilometrową trasę, której meta będzie przy sosnowieckim hospicjum św. Tomasza.

 

Uczestnicy muszą pamiętać, że osoba wybierająca się na trasę EDK przyjmuje na siebie wszelkie ryzyko związane z przejściem trasy. Należy również pamiętać, że osoby niepełnoletnie przebywają pod władzą rodzicielską i ich wyruszenie na EDK może odbywać się wyłącznie za wyrażoną na piśmie zgodą opiekunów prawnych. W czasie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej obowiązuje reguła milczenia. Wyjątkiem od tej zasady jest odczytanie rozważań na głos i modlitwa przy każdej stacji.

Zanim wyruszysz z domu:

- przygotuj prowiant na drogę (jedzenie, picie, termos z gorącą herbatą, wodę, wysokoenergetyczny prowiant: czekolada, batony, chałwa); najlepiej wszystko do jednego plecaka,

- weź ze sobą ciepłe ubrania, wygodne i wodoodporne buty przystosowane do długich wędrówek (w niektórych miejscach trasa może być błotnista i śliska), nieprzemakalny ubiór, odpowiedni do kilkustopniowych zmian temperatur oraz niesprzyjających warunków pogodowych,

- miej przy sobie: naładowany telefon komórkowy (najlepiej z GPS), latarkę (najlepiej czołową), podstawowe opatrunki, odblaski (najlepiej kamizelki odblaskowe),

- sprawdź lokalną prognozę pogody,

- poinformuj bliskich o planowanym wyjściu,

- przemyśl to, jak wrócić po Ekstremalnej Drodze Krzyżowej,

Możliwość zapisu oraz szczegóły tras z mapami na stronie www.edk.org.pl

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.