Najważniejszy był Pan Jezus. Złoty Potok wybrzmiał uwielbieniem i modlitwą za synod diecezji

Bez tradycji wszak trudno żyć. A ta tradycja ma już swój rytm: trzeci dzień Sosnowieckiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę kończy się w Złotym Potoku uwielbieniem. W tym roku wieczór miał jeszcze jeden ważny wymiar, zespół Te Deum z Olkusza świętował 10-lecie swojej działalności. Po całym dniu marszu można byłoby już tylko znaleźć kawałek miejsca, zdjąć buty i dać odpocząć nogom. Pielgrzymi zrobili jednak coś zupełnie innego. Wieczorem znów się spotkali. Był śpiew, taniec, modlitwa i adoracja Najświętszego Sakramentu. Bo choć muzyka tego wieczoru była głośna, w jego centrum nie stała scena. Najważniejszy był Pan Jezus.

Jubileuszowe uwielbienie poprowadził Te Deum z Olkusza. Dziesięć lat grania, modlitwy i prowadzenia ludzi do uwielbienia spotkało się tego wieczoru z bardzo prostym obrazem: zmęczeni pielgrzymi, ręce uniesione w górę i modlitwa, która nie kończy się razem z ostatnim kilometrem.

W wieczornym apelu uczestniczył także bp Artur Ważny. Wspólnie z pielgrzymami modlił się w szczególnej intencji: za synod trwający w diecezji sosnowieckiej. O światło. O rozeznanie. O odwagę. O Kościół, który potrafi słuchać Boga i siebie nawzajem.

Może właśnie na pielgrzymce taka intencja brzmi najmocniej. Bo synod również jest drogą. Nie da się go przeżyć w pojedynkę. Trzeba czasem zwolnić, czasem poczekać na innych, a czasem przyznać, że dalszą trasę dopiero trzeba rozeznawać. W Złotym Potoku tej nocy modlono się właśnie o taką drogę.

A przed pielgrzymami został już ostatni odcinek. Jutro Jasna Góra. 13 sierpnia o godz. 19.30 na jasnogórskich wałach zostanie odprawiona Msza św. kończąca tegoroczne pielgrzymowanie.

 

tekst: Dominika Bem

zdjęcia: Agnieszka Sidełko