Relikwie Rodziny Martin w Betlejem
Miłość, która dodaje skrzydeł. Relikwie Rodziny Martin w Betlejem.
Kiedy w Domu Wspólnoty Betlejem w Jaworznie zabrzmiały słowa „Miłość doda nam skrzydeł…”, wielu z obecnych poczuło, że to nie tylko melodia. To było jak otwarcie drzwi. Jakby ktoś uchylił klapę w codzienności i pozwolił zajrzeć trochę wyżej - tam, gdzie życie staje się niespodziewanie lekkie.
.jpeg)
Tego dnia Betlejem miało wyjątkowych Gości: Zelię, Ludwika i Teresę Martin. Ich relikwie wędrowały przez naszą diecezję jak ciche światło, które nie potrzebuje wielkich słów, by rozświetlić drogę. A jednak - gdy pojawiły się w Jaworznie - słowa same zaczęły się układać. Jakby ktoś szeptał: zobacz, świętość naprawdę da się odnaleźć w zwyczajności.
Spotkanie odbyło się w ramach IX Światowego Dnia Ubogich, dnia, który w całym Kościele stawia nas przed pytaniem o to, komu dziś trzeba podać rękę i kogo Pan Bóg chce przez nas podnieść.
Godziny, które pachniały codziennością i niebem naraz
Trzy godziny spędzone przy relikwiach były jak mały przystanek w podróży, którą każdy z nas toczy każdego dnia. Wiele osób przyjechało, żeby po prostu „być”. Zapytać. Posłuchać. Odpocząć przy kimś, kto żył normalnie, a jednak wyjątkowo.
.jpeg)
O. Mariusz Wójtowicz OCD i br. Paweł karmelita poprowadzili nas w tę drogę tak, jak prowadzi się dzieci do miejsca, które trzeba odkrywać powoli. Opowiadali o prostym życiu małżonków Martin - o ich pracy, zmaganiach, radościach, cierpieniu i tej cichej, wytrwałej miłości, która nie robiła szumu, ale rosła.
Ktoś powiedział po spotkaniu, że to „świętość z oddechem”, bo można było usłyszeć w niej własną codzienność.
Małżonkowie odnowili swoje „tak”
Podczas Mszy św. wydarzyło się coś jeszcze - coś, co dla wielu było mocnym, czułym dotknięciem. Małżonkowie mieli możliwość odnowienia przysięgi małżeńskiej. Nie na papierze, nie w ramach obowiązku, lecz tak… prosto przed Bogiem i sobą nawzajem.
.jpeg)
Modlitwa za tych, którym najtrudniej
Była też modlitwa za ubogich, za dzieci, za rodziny, którym codzienność podcina skrzydła. Za wszystkich, którzy czasem nie wiedzą, jak wybrać dobro, choć bardzo by chcieli.
Właśnie w takim miejscu - w Betlejem, które jest domem modlitwy i chleba - Światowy Dzień Ubogich nabiera szczególnego znaczenia. Tu widać, że ubóstwo ma twarze, historie i imiona, a każde z nich potrzebuje czyjegoś serca.
.jpeg)
Miłość, która zostaje
Relikwie Rodziny Martin odjechały dalej, ale w Betlejem zostało coś, co nie mieści się w relikwiarzu. Spokój. Ciepło. I ta prosta prawda, którą Teresa powtarzała całym swoim życiem:
„Świętość zaczyna się od małych rzeczy.”
.jpeg)
Dominika Bem