280 lat wiary i historii. Jubileusz poświęcenia kościoła w Pilicy-Biskupicach

Dnia 28 czerwca 2026 r., w niedzielę, w Pilicy-Biskupicach, w kościele pw. Najświętszego Imienia Jezus, obchodzono 280. rocznicę poświęcenia świątyni. Dokładnie 28 lipca 1746 r. ks. Wawrzyniec Warzelski, kanonik i sędzia kolegiaty pilickiej, dokonał poświęcenia kościoła w Pilicy-Biskupicach.

Z tej okazji o godz. 11.00 została odprawiona uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem bp. Artura Ważnego, ordynariusza diecezji sosnowieckiej, oraz o. Krzysztofa Bobaka OFM, prowincjała Zakonu Braci Mniejszych Prowincji Matki Bożej Anielskiej w Krakowie. Wśród koncelebransów obecni byli: o. Tomasz Kobierski OFM – gwardian i proboszcz parafii, o. Cyprian Mazurek OFM – definitor, o. Grzegorz Chomiuk OFM – rektor Wyższego Seminarium Duchownego wraz z braćmi diakonami i klerykami, misjonarze Ziemi Świętej: o. Łukasz Kwiatkowski OFM i o. Antoni Szlachta OFM, a także miejscowi duszpasterze: o. Robert Konik OFM i o. Cezary Chustecki OFM.

Przed rozpoczęciem Eucharystii krótki rys historyczny klasztoru i kościoła przedstawił Andrzej Fabiański. Następnie przedstawiciele parafian powitali w imieniu całej wspólnoty bp. Artura Ważnego oraz o. prowincjała Krzysztofa Bobaka.

Po Mszy Świętej zostały poświęcone nowe ławki w kaplicy Jezusa Miłosiernego, przeznaczonej do całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu. Następnie o. Krzysztof Bobak podziękował bp. Arturowi Ważnemu za obecność, a także wyraził wdzięczność braciom franciszkanom za ich posługę oraz wiernym za troskę o świątynię. Na ręce o. Tomasza Kobierskiego, proboszcza parafii, przekazał pamiątkowy kielich mszalny z pateną.

Po błogosławieństwie parafianie pożegnali odchodzących z klasztoru braci: o. Roberta, o. Cezarego i br. Idziego.

Na zakończenie wspólnota parafialna zaprosiła wszystkich przed kościół na słodki poczęstunek. Była to również okazja do rozmów, wspólnego spotkania poza liturgią, uściśnięcia dłoni oraz wykonania pamiątkowych zdjęć z bp. Arturem Ważnym, pasterzem diecezji sosnowieckiej.

W homilii bp Artur Ważny, nawiązując do liturgii słowa XIII Niedzieli Zwykłej, podkreślił, że chrzest święty, który przez tyle lat był udzielany w tej świątyni, nie jest religijną kosmetyką ani jedynie piękną tradycją, lecz głęboką przemianą ludzkiego serca. To właśnie przez chrzest człowiek zostaje wszczepiony w Chrystusa.

Biskup porównał chrzest do bezpiecznego muru otaczającego klasztor. Nie odgradza on od świata z lęku czy nienawiści, ale chroni serce przed hałasem, egoizmem i cynizmem, pozwalając umrzeć temu, co niszczy człowieka. Znak krzyża czyniony wodą święconą przy wejściu do kościoła przypomina o chrzcie i o tym, że należymy do Boga, a dawny lęk nie ma już do nas dostępu.

Nawiązując do kaplicy św. Piotra i Pawła urządzonej w podziemiach kościoła, bp Artur zauważył, że przestrzeń kojarząca się z mrokiem i końcem staje się wieczernikiem – miejscem najpiękniejszego spotkania z Chrystusem. To, co wydaje się pogrzebane, Bóg potrafi przemienić w ołtarz. Symbolem tej przemiany jest biała szata otrzymywana podczas chrztu świętego.

Odnosząc się do pięknego wnętrza świątyni i jej polichromii, biskup wskazał, że są one obrazem światła i piękna symbolizowanego przez białą szatę chrzcielną. Podkreślił, że chrześcijanie są zaproszeni do chodzenia w świetle i odwagi rozpoczynania nowego życia.

Nowe życie wymaga odwagi, by zostawić za sobą stare, zatrute rzeki: ciche dni, kłótnie, obmowy, drobne nieuczciwości, raniące spojrzenia czy hejtowanie w mediach społecznościowych. Nowe życie domaga się czystego powietrza – mówił.

Bp Artur przypomniał również burzliwe dzieje klasztoru i kościoła – pożar, odbudowę, kasatę zakonu oraz powrót Braci Mniejszych do Pilicy na przestrzeni wieków.

W monumentalnym ołtarzu zwrócił uwagę na postać Chrystusa Ukrzyżowanego. Choć przedstawia On moment oddania ducha, to cała liturgia – zapalone świece i paschał – przypomina, że krzyż rodzi życie, jest bramą prowadzącą do zmartwychwstania. Skoro śmierć nie ma nad Chrystusem władzy, żaden lęk nie powinien kierować ludzkimi wyborami.

Nie trzeba kłamać ze strachu przed odrzuceniem ani iść na kompromis ze złem z obawy o własne życie. Życie człowieka zostało zabezpieczone przez Tego, który zwyciężył śmierć – podkreślił.

Na zakończenie homilii biskup nawiązał do ogrodu różańcowego otaczającego klasztor, wskazując go jako obraz ludzkiego serca. Serce chrześcijanina, rozwijające się duchowo i wypełnione miłością, powinno być miejscem, w którym Bóg znajduje odpoczynek.

Odwołując się do czczonej w sanktuarium ikony Matki Bożej Śnieżnej, Opiekunki Rodzin, przypomniał, że Maryja nieustannie wskazuje na swojego Syna. Liturgia sprawowana przed Jej wizerunkiem uczy wiernych wznoszenia serca ponad to, co przyziemne.

Żyć dla Boga to uczynić ze swojej codzienności – z życia rodzinnego, pracy i zwyczajnych obowiązków – przestrzeń piękna. To nie zgadzać się na bylejakość i nieustanne narzekanie. Jesteśmy stworzeni do wielkich rzeczy – zakończył bp Artur Ważny.

Tekst: o. Tomasz Kobierski OFM
Foto: Paula Sobota