Paryż. Miasto, w którym Kościół idzie razem

Na kilka dni Paryż zmienił swój rytm. Miasto świateł uczy się ciszy, a ulice – cierpliwego czekania. Przyjechali tam młodzi z całej Europy na Europejskie Spotkanie Młodych Taizé. Każdy z inną historią. Każdy z innym pytaniem. Ale wszyscy z tym samym pragnieniem: nie iść samemu.

W tłumie plecaków, śpiewów i rozmów słychać wiele języków. I widać wielu pasterzy. Są tu biskupi z różnych diecezji i krajów – nie po to, by przemawiać z dystansu, lecz by być. Siedzą na podłodze obok młodych, modlą się tym samym śpiewem, słuchają tych samych ciszy. Wśród nich jest także nasz biskup Artur Ważny.

Taizé to opowieść, która toczy się powoli. Rano – modlitwa. Potem małe grupy, w których pytania są ważniejsze niż odpowiedzi. Wieczorem – śpiew, który wraca jak refren, przypominając, że sens rodzi się z powtórzeń i wierności. Biskupi, Kardynałowie, Księża  i młodzi spotykają się tam na tej samej drodze. Nikt nie przyspiesza, nikt nie zostaje z tyłu.

Gdy spotkanie się skończy, Paryż wróci do swojego tempa. Ale ci, którzy byli, zabiorą ze sobą coś cenniejszego niż zdjęcia. Zabiorą doświadczenie, że Kościół może iść razem – młodzi i pasterze, różne języki, różne historie, jedna nadzieja i modlitwa w intencji pokoju.

Dominika Bem