Chrześcijaństwo nie kończy się przy pustym grobie. I właśnie o tym przypomina Droga Światła, nabożeństwo, które dla wielu wciąż pozostaje mniej znane niż Droga Krzyżowa, choć prowadzi przez samo serce Wielkanocy.
To droga ludzi przestraszonych, zagubionych i zamkniętych w sobie, którzy krok po kroku uczą się znowu oddychać nadzieją. Droga Marii Magdaleny stojącej o świcie przy pustym grobie. Droga uczniów uciekających do Emaus. Droga Tomasza, który chce dotknąć ran. Droga Piotra, który po swoim upadku znowu słyszy: „Pójdź za Mną”.
Via Lucis – Droga Światła – powstała stosunkowo niedawno, bo pod koniec XX wieku, ale bardzo szybko stała się jednym z najbardziej poruszających nabożeństw okresu wielkanocnego. Jej 14 stacji prowadzi od Zmartwychwstania aż do Zesłania Ducha Świętego. Jeśli Droga Krzyżowa uczy przechodzenia przez cierpienie, Droga Światła przypomina, że ostatnim słowem Boga nigdy nie jest śmierć.
To nabożeństwo szczególnie mocno wybrzmiewa po zmroku. Światło świec, paschału i modlitwy rozcina wtedy ciemność jak obietnica, że nawet najgłębsza noc nie trwa wiecznie.
11 maja o godz. 20.15 zapraszamy do kościoła Nawiedzenia NMP w Sosnowcu na wspólną Drogę Światła. To będzie wieczór modlitwy, ciszy i wsłuchiwania się w historie ludzi, którzy po spotkaniu ze Zmartwychwstałym odzyskiwali nadzieję krok po kroku.
Bo może właśnie dziś bardziej niż kolejnych słów potrzeba nam światła.



