Bóg nie powołuje przypadkiem. Diecezjalne spotkanie młodych „100% ORYGINAŁ”

„Dziś świat to galeria luster” – mówił bp Artur Ważny do młodych zgromadzonych w parafii św. Joachima w Sosnowcu. I chyba właśnie od tego zdania wszystko się zaczęło. Bo to nie było zwykłe spotkanie z warsztatami i koncertem. Bardziej próba zatrzymania się w świecie, który bez przerwy każe się porównywać. Hasło wydarzenia brzmiało: „100% ORYGINAŁ”. Inspiracją była postać bł. Carla Acutisa – chłopaka, który pokazał, że świętość nie jest zarezerwowana dla „idealnych”, ale dla tych, którzy odważą się być prawdziwi.

Do parafii św. Joachima przyjechali młodzi z różnych części naszej diecezji. Spotkali się na warsztatach, modlitwie i rozmowach. Jednym z gości był Anatom, który dla nas koncertował, a także AnMari, dzieląca się swoim doświadczeniem wiary i świadectwem życia z Bogiem. Nie zabrakło pytań, które nie zawsze łatwo sobie zadać. Kim jestem? Czy naprawdę żyję swoim życiem? Czy jestem jeszcze sobą, czy już tylko projektem pod oczekiwania innych?

Jednym z punktów spotkania była obecność przedstawicieli Krajowego Biura Światowych Dni Młodzieży. I nagle Korea przestała być tylko nazwą na plakacie czy odległym kierunkiem na mapie. Dla wielu młodych zaczęła przypominać drogę, na którą naprawdę można wejść. Ks. Artur Pęksa, diecezjalny duszpasterz młodzieży, podkreślał, że młodzi z naszej diecezji już zapisują się na wyjazd do Seulu i rozpoczynają wspólne przygotowania do spotkania z papieżem oraz młodymi z całego świata. W naszej diecezji trwa także konkurs „Idź, zrób dobro”, dzięki któremu można wygrać wyjazd na Światowe Dni Młodzieży w Korei.
[LINK DO SZCZEGÓŁÓW: https://diecezja.sosnowiec.pl/idz-zrob-dobro/]

Centralnym momentem spotkania była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Artura Ważnego.
– „To tak nie jest, że Bóg przypadkowo powołał nas do życia i teraz się zastanawia, co ze mną zrobić. Słowo mówi, że On nas wymyślił ze względu na nas samych. Z Jego miłości powstaliśmy” – mówił biskup. I dodawał, że każdy człowiek ma wobec Boga określoną misję i zadanie. Biskup zauważył, że wielu młodych ludzi doświadcza dziś ogromnej samotności, mimo że są stale obecni w sieci. – „Tak wielu młodych jest samotnych, choć mają mnóstwo polubień. Dlatego warto zapytać: kim jestem? 100 procent oryginał czy wytwór kultury masowej?” – pytał. Mówił też, że współczesny świat przypomina „galerię luster”. – „Mnóstwo luster, w których się przeglądamy. Ale lustro pokazuje tylko powierzchnię, a nie głębię” – podkreślał. Przywołał słowa św. Augustyna: „Szukałem Cię na zewnątrz, a Ty byłeś wewnątrz”. I tłumaczył młodym, że człowieka nie definiuje jedynie sposób, w jaki pokazuje się światu. – „Moje ja to nie to, jak się zaprezentuję. Bo prawda jest w sercu. Twoja oryginalność jest w sercu”.

W homilii pojawiła się także postać Tymoteusza – ucznia św. Pawła, którego bp Artur Ważny nazwał „człowiekiem z pogranicza”. – „Matka Żydówka, ojciec Grek. Możliwe, że wielu z was tak się czuje” – mówił, wskazując na młodych żyjących pomiędzy współczesnym światem a wartościami, w których zostali wychowani. Podkreślał, że właśnie dlatego Tymoteusz stał się dla św. Pawła kimś ważnym – bo potrafił być mostem. – „Wy też możecie być mostem dla świata” – zaznaczył biskup. Nawiązał także do fragmentu Dziejów Apostolskich, w którym Duch Święty nie pozwala Pawłowi i Tymoteuszowi pójść drogą, którą sami zaplanowali. – „Może ty też myślisz, że jakaś droga się skończyła. Że nie pozwalają ci czegoś robić. Ale może to jest znak, że Bóg nie chce, żebyś tam szła, podejmowała działania” – mówił. Na koniec zostawił młodych z pytaniem, które stało się jednym z najmocniejszych zdań całego spotkania: – „Ważne jest pytanie: kim jestem? Ale ważniejsze pytanie brzmi: dla kogo żyję?”.

Spotkanie zakończyło się wieczorem uwielbienia i adoracją Najświętszego Sakramentu. W ciszy, bez filtrów i luster, młodzi mogli zostać sam na sam z Bogiem. Za całym dniem – od warsztatów i świadectw po modlitwę i adorację –  stała praca Duszpasterstwa Młodzieży Diecezji Sosnowieckiej, które po raz kolejny stworzyło przestrzeń nie tyle wydarzenia, ile prawdziwego spotkania.

zdjęcia: Dominik Pyrek

tekst: Dominika Bem