V katecheza o Chrzcie św.

Data dodania: 2014.03.15

Kontynuujemy cykl katechez ks. dr Włodzimierza Skocznego na temat Chrztu. Istnieje także możliwość podjęcia refleksji nad tematyką tego sakramentu poprzez korespondencję mailową z Autorem - adres de.baptismo@gmail.com. Tytuł katechezy: "Chrzest jako Dar i Tajemnica - bogata rzeczywistość chrztu".

Zbliżająca się wiosna przynosi wszystkim spragnionym zimowej aury pewien niedosyt. W tym roku nie było u nas surowej zimy z dużymi opadami i może już nie doczekamy się obfitych opadów śnieżnego puchu. Globalne ocieplenie, jak mówią niektórzy meteorolodzy, może sprawić, że za kilkanaście lat śnieg stanie się u nas zjawiskiem równie rzadkim jak na plażach południowej Hiszpanii. Nie jest to, jak na razie, problem dla Alaski czy Grenlandii. Tam śniegu nie brakuje. Podobno Eskimosi (czy jak powinno się ich nazywać poprawniej Inuici) mają na określenie śniegu kilkadziesiąt słów. Podczas gdy dla nas śnieg to po prostu śnieg, to dla nich co innego znaczy "padający śnieg" a co innego "mokry padający śnieg", czy "ponownie zmarznięty śnieg". Rozróżniają także "śnieg do robienia wody" od "śniegu do budowy igloo" oraz kolory śniegu, przypisując mu całą paletę barw. Inuici, którzy nauczyli nas jak budować kajaki, gogle i rakiety śnieżne, mają też coś do zaoferowania badaczom języków. Wiąże się to oczywiście z ich codziennym doświadczeniem życia, które całe "zanurzone" jest w śniegu – w nim śpią, budzą się, podróżują, jedzą, z niego czerpią wodę i na nim śledzą zwierzynę na polowaniu. Dlatego każdy szczegół jest ważny w tym opisie.

Wydaje się, że podobnie jest z chrztem świętym dla chrześcijanina. Jeśli stanie się prawdziwie źródłem życia, rzeczywistością, w której będziemy "zanurzeni", to otrzyma wiele nazw, a każda z nich będzie oddawać tylko jakiś szczegół z tego nieogarnionego świata łaski. Świadectwo takiego myślenia odnajdujemy już w starożytności chrześcijańskiej. Św. Grzegorz z Nazjanzu, jeden z Ojców Kościola z IV wieku, pisał: Chrzest jest najpiękniejszym i najwspanialszym darem Boga... Nazywamy go darem, łaską, namaszczeniem, oświeceniem, szatą niezniszczalności, obmyciem odradzającym, pieczęcią i wszystkim, co może być najcenniejsze. Darem - ponieważ jest udzielany tym, którzy nic nie przynoszą; łaską - ponieważ jest dawany nawet tym, którzy zawinili; chrztem - ponieważ grzech zostaje pogrzebany w wodzie; namaszczeniem - ponieważ jest święty i królewski (a królów się namaszcza); oświeceniem - ponieważ jest jaśniejącym światłem; szatą - ponieważ zakrywa nasz wstyd; obmyciem - ponieważ oczyszcza; pieczęcią - ponieważ strzeże nas i jest znakiem panowania Boga (KKK 1216)(1).

W języku angielskim, prócz znanego słowa baptism (od pochodzącego z greki "baptise") używany jest także inny czasownik to christen [wymowa: tu kristen] – oznacza on jednak zarówno "chrzcić", jak i "otwierać", "nadawać imię", ''nazywać", "rozpocząć", "inaugurować". Te różne określenia opisujące rzeczywistość chrztu świętego pozwalają odczytać jego głębokie znaczenie. Choć na ogół trzymamy się jednej nazwy, to zauważmy, że pozostałe też są obecne w liturgii chrztu świętego. Mamy więc np. zapalone świece – te na ołtarzu, zapalony paschał i świecę chrzcielną. Nie po to, by było ładnie i jasno, ale by uświadomić, że chrzest jest oświeceniem. Mamy też białą szatę, z którą czasem nie wiemy co zrobić. A to przecież tylko pozostałość starej, czcigodnej tradycji przywdziewania białych szat przez katechumenów, w których chodzili przez cały tydzień, od momentu chrztu, który przyjmowali w Wigilię Paschalną aż do II niedzieli Wielkanocnej.

Mamy też namaszczenie, które jest włączeniem w królewski, prorocki i kapłański lud Boga. Chrzest rozpoczyna więc nasze kapłańskie życie. Każdy ochrzczony staje się poprzez chrzest kapłanem. Kapłaństwo kojarzy nam się na ogół ze święceniami diakonów, prezbiterów i biskupów, dlatego tak łatwo zapomnieć, że to jest tylko kapłaństwo służebne (czy jak się je także nazywa "urzędowe", lub "hierarchiczne"), czyli ustanowione przez Chrystusa w Wieczerniku po to, by służyć innemu kapłaństwu, które udzielane jest w czasie chrztu(2). Nazywamy je "powszechnym kapłaństwem wiernych", ale lepszy wydaje się biblijny zwrot "święte kapłaństwo" i "królewskie kapłaństwo". Oba pochodzą z pierwszego listu św. Piotra (1P 2,5-9), który pisał do chrześcijan w jednej z gmin w Azji Mniejszej, przeżywających ośmieszanie i oskarżenia ze strony nieprzyjaznego pogańskiego otoczenia(3). Apostoł stara się ich umocnić i pocieszyć, przypominając przywileje, które daje im chrzest. Jest wśród nich właśnie "święte kapłaństwo" każdego ochrzczonego.

W 1996 roku ukazała się niezwykła książka napisana w 50. rocznicę święceń kapłańskich przez Jana Pawła II. Papież zatytułował ją "Dar i Tajemnica". Na jej kartach odnajdziemy też piękny fragment rozważania o relacji świętego kapłaństwa wiernych i kapłaństwa służebnego oraz odniesienia ich obu do Eucharystii. Papież pisał: W czasie Mszy świętej po przeistoczeniu kapłan wypowiada słowa: Mysterium fidei, "Oto 4wielka tajemnica wiary". Słowa te odnoszą sie oczywiście do Eucharystii, ale w jakiś sposób odnoszą się również do kapłaństwa. Nie ma bowiem Eucharystii bez kapłaństwa, podobnie jak nie istnieje kapłaństwo bez Eucharystii. Nie tylko kapłaństwo służebne jest z Eucharystią ściśle powiązane; również i kapłaństwo powszechne wszystkich ochrzczonych zakorzenia się w tym samym misterium. Na słowa celebransa wierni odpowiadają: "Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale". Przez uczestnictwo w Ofierze Eucharystycznej wierni stają się świadkami Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, zobowiązując się do uczestnictwa w Jego troistej misji: kapłańskiej, prorockiej i królewskiej, w którą zostali włączeni od samego chrztu, jak to przypomniał Sobór Watykański II.

Kapłan, jako szafarz "Bożych tajemnic", służy zarazem kapłaństwu wspólnemu wiernych. To on, głosząc słowo i sprawując sakramenty, zwłaszcza Eucharystię, uświadamia całemu Ludowi Bożemu jego uczestnictwo w kapłaństwie Chrystusa, a zarazem pobudza go do aktualizacji tego uczestnictwa. Kiedy po przeistoczeniu padają słowa: Mysterium fidei, wszyscy wezwani są do uświadomienia sobie jakiejś szczególnej kondensacji egzystencjalnej tego, czym jest misterium Chrystusa, Eucharystii i kapłaństwa(4).

Bogactwo chrztu świętego możemy zatem okrywać nie tylko przy chrzcielnicy czy kropielnicy w naszym parafialnym kościele. Warto na przykład odszukać swoje świadectwo chrztu. Tam bowiem odnajdziemy nadane nam imię. Warto wydobyć swą chrzcielną świecę – czy towarzyszy nam w życiu? W czasie Komunii, ślubu, i ... aż do śmierci? Warto, aby ojciec jak kapłan przewodniczył domowym posiłkom zwłaszcza w święta i niedziele. Warto, by ciągle odnawiać w sobie obietnice chrztu i wracać do tego fundamentu, który miłosierdzie Boże zapoczątkowało w każdym ochrzczonym.

 

 


Przypisy:

1. Św. Grzegorz z Nazjanzu, "Orationes", 40, 3-4: PG 36, 361 C.

2. "Kapłaństwo powszechne wiernych i kapłaństwo urzędowe, czyli hierarchiczne, choć różnią się istotą, a nie stopniem tylko, są jednak sobie wzajemnie przyporządkowane; jedno i drugie bowiem we właściwy sobie sposób uczestniczy w kapłaństwie Chrystusowym. Kapłan urzędowy mianowicie, dzięki władzy świętej, jaką się cieszy, kształci lud kapłański i kieruje nim, sprawuje w zastępstwie Chrystusa (in persona Christi) Ofiarę eucharystyczną i składa ją Bogu w imieniu całego ludu; wierni zaś na mocy swego królewskiego kapłaństwa współdziałają w ofiarowaniu Eucharystii; pełnią też to kapłaństwo przez przyjmowanie sakramentów, modlitwę i dziękczynienie, świadectwa życia świętobliwego, zaparcie się siebie i czynną miłość" (Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium, 10).

3. Święty Piotr, powołując się na teksty biblijne (Wj 19,6; Iz 43,21, itd.), nadaje nowe znaczenie temu, co powiedziane było o Izraelu – "narodzie wybranym czci Bożej poświęconym i w królewską godność przybranym" - oświadczając, że przyłączenie do Ciała Chrystusowego czyni chrześcijan ludem wybranym, świątynią duchową, którą jest Kościół, zbudowaną z żywych kamieni duchowych, którymi są wierni, a których przeznaczeniem jest składanie ofiar wewnętrznych i duchowy cli (por. Cerfaux, "Regale sacerdofium", w "Revue de sciences philos. et theology". 1939, s. 25). Tradycja nieustannie komentować będzie ów rdzeń chrześcijańskiej antropologii. Niektórzy przesadnie widzieć będą w tych wyrażeniach świętego Piotra definicję jednego tylko kapłaństwa danego wszystkim wierzącym, jakby inne kapłaństwo nie istniało (por. Tertulian, "De exhort. cast.", 7; PL 2,922); tak samo również potem postępowała protestancka reformacja. Inni, przeciwnie, widzieć w nich będą jakiś święty przywilej, wspólny świeckim i duchownym (por. św. Ambroży: "Wszyscy - jesteśmy kapłanami sprawiedliwości"; in Luc. 1,8, 52; PL 15,1782; "Jakiż jest lud, jeżeli nie kapłański?" "De sacram". 4,1,3; PL-16,436). Zob. Przemówienie Pawła VI w czasie audiencji generalnej dnia 23.08.1967 roku w: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pawel_vi/audiencje/ag_23081967.html

4. Jan Paweł II , "Dar i tajemnica", Kraków 2005, s. 55.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.