Deszcz spadł dziś nie tylko na spragnioną ziemię. Spadł także na ludzkie serca.

Podczas odpustu ku czci Matki Bożej z Góry Karmel w Klasztorze Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Sosnowcu 10 osób przyjęło szkaplerz karmelitański – znak zawierzenia Maryi i pragnienia życia bliżej Chrystusa.

W homilii o. Grzegorz Firszt OCD przypomniał, że zapowiadany przez proroków deszcz na spękaną ziemię jest obrazem Chrystusa, który przychodzi od Ojca, aby ocalić człowieka od śmierci. Tak jak deszcz przywraca życie wyschniętej ziemi, tak Zbawiciel odnawia ludzkie serce.

W tę historię zbawienia od początku wpisana jest Maryja. Nie tylko rodziła Jezusa. Stała także pod Krzyżem – najpełniej otwarta na łaskę Boga. To właśnie dlatego Chrystus powierzył Ją umiłowanemu uczniowi, a przez niego każdemu z nas.

– Gdy Matka zarzuca na nas szkaplerz, okrywa nas tym, czym sama żyje. Daje nam to, co ma najcenniejszego – swoją wiarę, posłuszeństwo, nadzieję i miłość – podkreślał karmelita.

Szkaplerz nie jest amuletem. Jest cichym, ale wymagającym przypomnieniem, by każdego dnia stawać się nowym człowiekiem – żyjącym Ewangelią, uczącym się od Maryi ufać Bogu bez zastrzeżeń.