– Szczęśliwi jesteście, ponieważ patrzycie na Jego oblicze. Jezus sam mówi, że utożsamia się z najbardziej potrzebującymi – mówił bp Artur Ważny w Domu dla Osób Starszych i Chorych prowadzonego przez Siostry Pasjonistki w Dąbrowie Górniczej-Strzemieszycach.
Bp Artur Ważny wskazał, że świat często patrzy na osoby posługujące chorym jak na ludzi obciążonych trudnym i bolesnym doświadczeniem, godnych raczej współczucia. Tymczasem perspektywa wiary ukazuje coś przeciwnego — prawdziwe szczęście tych, którzy służą innym i trwają blisko Boga. Zaznacza, że potrzeba szczególnej wrażliwości, aby dostrzec Bożą obecność w cierpiących, a posługa sióstr i opiekunów wypływa z miłości, współczucia i oddania. To właśnie ich obecność sprawia, że cierpienie nabiera sensu, a to, co dla świata wydaje się trudne i niezrozumiałe, dla wierzących staje się źródłem głębokiej wartości i nadziei.
– Nic, co wchodzi do człowieka z zewnątrz, nie może uczynić go nieczystym. Choroba często wiąże się z poczuciem nieczystości: gdy pojawia się słabość i tracimy niezależność, doświadczenie to bywa upokarzające. Trzeba polegać na innych, traci się dawny wygląd i zapach, a wszystko to przychodzi z zewnątrz.
Kaznodzieja dodał, że wszystko to nie odbiera godności człowiekowi.
– Godność człowieka nie zależy od sprawności ciała, od funkcjonowania organizmu ani od zdolności poruszania się. Żaden opatrunek ani żadna rurka nie są w stanie zniszczyć obrazu Boga w człowieku. Nic, co przychodzi z zewnątrz, nie może go skalać.
Biskup porównał doświadczenie choroby do zimowego ogrodu przykrytego śniegiem. Choć śnieg może wydawać się brudny i zasłaniać to, co piękne, pod jego warstwą wciąż kryje się życie i zapowiedź wiosny. Podobnie choroba nie niszczy wartości człowieka, lecz jedynie ją przesłania, pozostawiając w nim ukryte piękno i nadzieję.
Dom, w którym siostry Pasjonistki opiekują się osobami starszymi i chorymi nosi imię Józefy Hałacińskiej, założycielki oraz pierwszej przełożonej Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Dom jest przeznaczony dla 38 osób.
– Przyjmujemy głównie kobiety, ale obecnie mieszkają u nas także czterej mężczyźni. Myślę, że jednym z głównych powodów wyboru naszego domu jest to, że prowadzą go siostry oraz że codziennie o godzinie 7.00 sprawowana jest Msza święta, a w niedzielę o 8.30. Mieszkańcy mają również możliwość codziennej modlitwy różańcowej, a w Wielkim Poście uczestniczą w nabożeństwie Drogi Krzyżowej w piątki. To stanowi duchowe centrum życia domu – tłumaczy s. Emmanuela, dyrektor domu.
Siostra zauważa, że do domu trafiają osoby o różnym stopniu życia duchowego — zarówno bliskie Kościołowi, jak i takie, które przez lata były daleko od wiary. Podkreśla, że misją placówki jest przygotowanie ich na spotkanie z Chrystusem. Wielu mieszkańców po latach wraca do sakramentów, pojednuje się z Bogiem i odchodzi w pokoju, a personel towarzyszy im w ostatnich chwilach życia i zapewnia opiekę duchową.
W 1858 roku w Lourdes, we Francji, przy grocie Massabielle, św. Bernadecie Soubirous ukazała się Maryja jako Niepokalana. Jej przesłanie zawierało wezwanie do przemiany życia skierowane do grzeszników oraz zachętę dla całego Kościoła do modlitwy i podejmowania pokuty. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes obchodzone jest co roku 11 lutego jako Światowy Dzień Chorego ustanowiony w 1992 r. przez papieża Jana Pawła II.
Mikołaj Wójtowicz



