Gdyby ich nie było – Dzień Życia Konsekrowanego

Wyobraźmy sobie, że nagle znika z naszego świata cukier. Nie ma słodkiej herbaty, ciasta do niedzielnej kawy. Byłoby trochę rozczarowania, kilka westchnień, może nawet bunt w sklepowej kolejce. A potem życie potoczyłoby się dalej. Dzieci nadal by się rodziły, pociągi jeździły według rozkładu, szkoły dzwoniły na przerwy, kościoły otwierały drzwi. Bez cukru da się żyć.

A teraz spróbujmy wyobrazić sobie coś innego. Gdyby ich nie było…

Gdyby nagle zabrakło zakonnic i zakonników.

Tych, którzy modlą się, kiedy nikt nie patrzy.

Tych, którzy zostają przy chorych dłużej niż przewiduje dyżur.

Tych, którzy uczą wiary cierpliwie, dzień po dniu, bez gwarancji efektów.

Tych, którzy porządkują codzienność.

Wtedy nie zrobiłoby się po prostu trudniej.

Zrobiłoby się pusto.

Bo życie konsekrowane nie jest dodatkiem do Kościoła. Nie jest luksusem ani ozdobą. Nie jest „opcją dla nielicznych”. Jest znakiem. Przypomnieniem, że można oddać życie Bogu bez zastrzeżeń. Że nie wszystko trzeba przeliczyć na skuteczność, widoczność i sukces. Że są ludzie, którzy postawili wszystko na jedną kartę i nią jest Ewangelia.

Ich obecność w diecezji sosnowieckiej wpisana jest w codzienność parafii, szkół, szpitali, domów opieki i miejsc modlitwy. Czasem są w centrum wydarzeń, a czasem nie. Ale zawsze tam, gdzie ktoś potrzebuje obecności, nadziei, ciszy albo zwykłego „jestem”.

Dzień Życia Konsekrowanego, obchodzony 2 lutego, nie jest tylko okazją do wspomnienia historii ani do wyliczania dzieł. Jest zaproszeniem do wdzięczności i do spojrzenia głębiej. Do uświadomienia sobie, że bez nich Kościół byłby uboższy. Bardziej hałaśliwy. Mniej czytelny. Mniej odważny w zaufaniu Bogu.

Na koniec zostaje modlitwa. Taka, jak ich życie: prosta, cicha, prawdziwa.

Boże,

Ty znasz ich imiona.

Znasz moment, w którym powiedzieli „tak”,

choć bali się bardziej niż ktokolwiek widział.

Weź w swoje dłonie

tych, którzy dla Ciebie oddali życie –

dzień po dniu.

Kiedy są zmęczeni,

bądź ich odpoczynkiem.

Kiedy są samotni,

bądź blisko.

Spraw, aby ich życie,

ciche, kruche, prawdziwe,

mówiło światu, że miłość jest możliwa do końca.

Amen.

Dominika Bem