Gdyby te mury mogły mówić… Opowieść o Bazylice Katedralnej w Sosnowcu

Czy można zamknąć kościół na łańcuch i uciszyć modlitwę? Czy ogień jest w stanie odebrać świątyni jej piękno? A może historia jednego miejsca potrafi opowiedzieć dzieje całego Kościoła?

Na wszystkie te pytania Bazylika Katedralna pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu odpowiada własną historią. Historią, w której przeplatają się chwile radości i dramatycznych prób, wielkie wydarzenia Kościoła w Polsce, narodziny nowej diecezji, a także wiara ludzi, którzy przez ponad 125 lat tworzyli to miejsce.

Wszystko zaczęło się, zanim powstała diecezja

Pod koniec XIX wieku Sosnowiec rozwijał się niezwykle dynamicznie. Wraz z napływem mieszkańców rosła potrzeba budowy nowej świątyni. W 1893 roku rozpoczęto wznoszenie kościoła według projektu Karola Kozłowskiego. Sześć lat później ukończono budowę, a 3 czerwca 1899 roku biskup kielecki Tomasz Kuliński erygował parafię pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jej pierwszym proboszczem został ks. Dominik Roch Milbert.

6 sierpnia 1910 roku biskup Augustyn Łosiński dokonał uroczystej konsekracji świątyni. Od tej chwili miejsce to zostało na zawsze przeznaczone do sprawowania kultu Bożego. Co roku Kościół wraca do tej daty, obchodząc uroczystość rocznicy poświęcenia świątyni i przypominając, że kościół to przede wszystkim miejsce spotkania człowieka z Bogiem.

Gdy skuto bramy kościoła

Jednym z najbardziej poruszających wydarzeń w historii bazyliki były obchody Milenium Chrztu Polski w maju 1967 roku.

Do Sosnowca mieli przybyć Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła – przyszły papież św. Jan Paweł II – oraz przedstawiciele Episkopatu Polski. Dla komunistycznych władz było to wydarzenie niewygodne. Postanowiono więc zrobić wszystko, by utrudnić jego przebieg.

W nocy z 20 na 21 maja 1967 roku działacze partyjni skuli bramy kościoła górniczymi łańcuchami i zamknęli je na ogromne kłódki. Wokół świątyni ustawiono państwowe ciężarówki, aby uniemożliwić wiernym dotarcie na Mszę Świętą.

Źródło: AIPN w Katowicach, z akt prokuratorskich (sygn. 223/17).

Nie udało się jednak zamknąć wiary. Tysiące ludzi przybyły do Sosnowca, by wspólnie modlić się z Prymasem Tysiąclecia i kard. Karolem Wojtyłą. Tamte wydarzenia do dziś pozostają jednym z najważniejszych świadectw przywiązania mieszkańców Zagłębia do Kościoła.

Dziś trudno uwierzyć, że bramy świątyni, przez które każdego dnia przechodzą wierni, były kiedyś skute ciężkimi łańcuchami.

Od kościoła parafialnego do serca diecezji

Kolejny przełom nastąpił 25 marca 1992 roku. Papież św. Jan Paweł II bullą Totus Tuus Poloniae Populus utworzył Diecezję Sosnowiecką. Dotychczasowy kościół parafialny został podniesiony do godności katedry – kościoła biskupa i duchowego centrum nowej diecezji. To tutaj od ponad trzech dekad odbywają się święcenia prezbiterów, Msza Krzyżma oraz najważniejsze uroczystości gromadzące wiernych z całej diecezji.

Kilka lat później świątynia otrzymała kolejny zaszczytny tytuł. Na mocy reskryptu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 28 października 1999 roku została podniesiona do godności Bazyliki Mniejszej, a uroczyste ogłoszenie tego wyróżnienia nastąpiło w 2000 roku.

Piękno, które udało się ocalić

Każdy, kto przekracza próg bazyliki, zwraca uwagę na jej niezwykłe wnętrze. Polichromie autorstwa Włodzimierza Tetmajera i Henryka Uziembły, witraże zaprojektowane przez Jana Bukowskiego czy neomanierystyczny ołtarz główny tworzą jedną z najcenniejszych realizacji sztuki sakralnej w regionie.

Niewiele brakowało, by to piękno zostało bezpowrotnie utracone.

W nocy z 28 na 29 października 2014 roku pożar strawił dach bazyliki i poważnie uszkodził zabytkowe polichromie. Wydawało się, że świątynia na długo utraci swój dawny blask.

Stało się jednak coś niezwykłego. W odbudowę zaangażowali się wierni, instytucje i ludzie dobrej woli z całej Polski. Dzięki wspólnemu wysiłkowi dach został odbudowany, a zakończone prace konserwatorskie przywróciły wnętrzu jego pierwotne piękno. Dziś trudno dostrzec ślady tamtej tragedii, ale pamięć o niej pozostaje ważnym świadectwem troski o dziedzictwo Kościoła.

Gdyby te mury naprawdę mogły mówić…

Opowiedziałyby nie tylko o architektach, biskupach czy ważnych datach. Opowiedziałyby o dzieciach przynoszonych tu do chrztu, o małżonkach wypowiadających słowa przysięgi, o kapłanach rozpoczynających swoją posługę, o wiernych, którzy w chwilach radości i cierpienia klękali przed ołtarzem z ufnością.

Opowiedziałyby o bramach skutych łańcuchami i o dachu pochłoniętym przez ogień. Ale przede wszystkim opowiedziałyby o wierze, której nie udało się zamknąć ani zniszczyć.

Dlatego uroczystość rocznicy poświęcenia Bazyliki Katedralnej jest czymś więcej niż wspomnieniem wydarzenia sprzed ponad stu lat. To święto miejsca, które nieustannie żyje modlitwą i pozostaje sercem Kościoła Sosnowieckiego – świadkiem historii, znakiem jedności i domem dla kolejnych pokoleń wiernych.

Amelia Gołuchowska