Obchody Narodowego Święta Pracy w Bazylice Olkuskiej

1 maja 2026, w dniu, w którym obchodzimy Narodowe Święto Pracy, a Kościół stawia przed nami postać św. Józefa Rzemieślnika – cichego Patrona codziennego trudu, uczciwej pracy i wierności obowiązkom – Bazylika pw. św. Andrzeja Ap. w Olkuszu stała się miejscem modlitwy za wszystkich ludzi pracy – za tych, którzy dziś budują przyszłość naszych rodzin i naszej ziemi, ale także za tych, których wysiłek przez pokolenia kształtował miasto Olkusz i jego okolice.

O godz. 10.00 uroczystej Mszy świętejprzewodniczył ks. biskup senior Jan Kopiec, emerytowany ordynariusz Diecezji Gliwickiej, który modlił się w intencji ludzi pracy, którzy na przestrzeni wieków przyczynili się do powstania i rozwoju Ziemi Olkuskiej. Razem z nim przybył i uczestniczył w koncelebrze Mszy św. jego sekretarz ks. Bernard Koj. Koncelebransami byli także: proboszcz miejscowy ks. Mariusz Karaś, dziekan olkuski ks. Henryk Chmieła, ks. Jacek Miodek – proboszcz z Racławic, dziekan dekanatu sławkowskiego ks. Sylwester Kulka, ks prałat Mieczysław Miarka – poprzedni proboszcz Bazyliki olkuskiej. Na tę Eucharystię przybyła Grupa Rekonstrukcyjna Herbu Olkuskiego wraz z Franciszkiem Rozmusem, emerytowani górnicy, przedstawiciele Cechu Rzemiosł Różnych, ze swoim pocztem sztandarowym. Obecni byli przedstawiciele ludzi pracy miasta Olkusza, Tadeusz Chwast – prezes olkuskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. A także Siostry Zakonne i parafianie. Razem powierzano Bogu naszą pracę, zmęczenie, nadzieje i marzenia, prosząc, by każda ludzka praca była drogą błogosławieństwa, godności i pokoju.

Powitał wszystkich proboszcz miejsca ks. Mariusz Karaś, zauważając, że chcemy, by ten dzień – 1 maja – który różnie nam się kojarzy – zwłaszcza osobom starszym – kojarzył się ze świętym Józefem Rzemieślnikiem, bo to tego dnia obchodzimy jego wspomnienie. I za jego wstawiennictwem zanosiliśmy do Pana Boga nasze modlitwy.

– Spoglądamy dzisiaj na pracę przez pryzmat świętego Józefa – mówił w czasie homilii ks. bp J. Kopiec. – Najczęściej widzimy go jako człowieka bardzo doświadczonego w dobroci swojej. I tak go odbierała Maryja. Tak on też traktował Maryję, swoją Małżonkę, z którą przecież tyle ważnych decyzji musiał podejmować, dla dobra wspólnego, ale przede wszystkim dla dobra tego, co w duszy jest obecne i co kieruje nami, naszymi postępowaniami.

Na przełomie XIX i XX wieku, kiedy wzrastała kwestia społeczna – jak to nazywamy – zwrócono uwagę, że święty Józef – cichy i pokorny, który żadnego słowa zachowanego na piśmie nie pozostawił, był jednak przede wszystkim człowiekiem bardzo uczciwej pracy – kontynuował Ksiądz Biskup. – Jako cieśla, jako ten, co o rodzinę dbał, może być aż do końca świata niedoścignionym wzorem… . Pięknie wykonywał swoją pracę… . I nie nadaremno Ojciec Święty Pius XI ustanowił go jako Patrona ludzi ciężkiej pracy. Patrona niejeden raz wzywanego na pomoc i obronę dla nas, abyśmy w pracy nie widzieli tylko samego towaru, nie tylko obliczali ile zarabiamy, tylko żebyśmy w pracy widzieli sposób na dojrzewanie nasze, by błędów nie popełniać, by być zawsze tym stworzeniem, które z Bogiem współpracuje, ale żeby z Bogiem współpracować najpierw samemu trzeba być dobrym, najpierw samemu trzeba wypracowywać to, co najistotniejsze i najuczciwsze na naszych drogach.

Św. Józef swoją postawą nam mówi: nie ma innej drogi, ja mogę stanąć przed wami i nie mam żadnej tajemnicy, która by prowadziła do czegoś złego, czegoś niewłaściwego. Św. Józef – wspaniały Patron, który wskazuje Boże drogi i wartość tego, co powinniśmy umiłować, ukochać i bardzo dojrzale realizować… . Kościół zaprasza nas, byśmy życia nie marnowali na rzeczy niepotrzebne, na rzeczy z których nic dobrego może nie być. To jest jakieś zadanie dla każdego człowieka chwytającego się różnorodnej pracy.

Na koniec Ksiądz Biskup zachęcał: „Bądźmy ludźmi uczciwymi, bądźmy ludźmi dojrzałymi i patrzmy zawsze na cel, który chcemy osiągnąć, a wtedy św. Józef wyprosi nam tę wielką Łaskę, że niczego nie zmarnujemy. I tego, kochani, żebyśmy niczego w życiu nie zmarnowali, życzę Wam z całego serca”.

Przed końcowym Błogosławieństwem słowo wdzięczności wyraził ks. prob. M. Karaś, zapraszając na takie spotkania ze św. Józefem w kolejne lata. Zaprosił też po Mszy Św. wszystkich gości i każdego, kto może przyjść do „Przestrzeni obecności” obok Bazyliki na chwilę rozmowy i poczęstunek.

Tomasz Wilczyński