„Otworzyć oczy” – XVII Diecezjalne Spotkanie Kapłanów w Sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Czeladzi

Nieprzypadkowo właśnie tutaj. W Czeladzi, w sanktuarium patrona wszystkich proboszczów świata, gdzie historia Zagłębia splata się z historią rodziny św. Jana Marii Vianneya, zgromadzili się kapłani diecezji sosnowieckiej. To miejsce od lat przypomina, że Kościół buduje się nie tylko z kamienia, ale przede wszystkim z ludzi, którzy każdego dnia stają przy ołtarzu.

XVII Diecezjalne Spotkanie Kapłanów rozpoczęły adoracja Najświętszego Sakramentu i konferencja. Centralnym punktem była Msza Święta pod przewodnictwem ks. Krzysztofa Bendkowskiego, wikariusza generalnego diecezji sosnowieckiej. Po Eucharystii kapłani oddali cześć relikwiom św. Jana Marii Vianneya.

Homilię  wygłosił ks. Wojciech Kowalski, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Sławkowie. Punktem wyjścia jego rozważania było proste, ale głębokie doświadczenie: „Mówi się, że ktoś otworzył nam oczy. To znaczy, że zobaczyliśmy rzeczywistość, która wcześniej nam umykała.” Kapłan przypomniał, że tak samo jest z wiarą. Królestwo Boże nie jest ideą ani symbolem – jest rzeczywistością. Problem w tym, że łatwo przestajemy ją dostrzegać.

 

Ciągle potrzebujemy cudu otwarcia oczu, aby rzeczywistość Królestwa Bożego nam nie umknęła – mówił, przestrzegając przed zamknięciem się wyłącznie w perspektywie własnego poznania. Wskazał, że źródłem duchowego zaślepienia jest grzech, a drogą wyjścia pozostaje Słowo Boże, którego trzeba trzymać się „jak lampy”, bo tylko ono prowadzi przez ciemność i nie pozwala utracić nadziei.

To przesłanie wybrzmiało szczególnie mocno w sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Czeladzi-Piaskach. Tego dnia ks. Marcin Kruszak, proboszcz parafii Matki Bożej Bolesnej, gościł swoich braci kapłanów, tworząc przestrzeń modlitwy, rozmowy i zwyczajnego bycia razem. A św. Jan Maria Vianney jakby przypominał im z bliska, że świętość kapłana nie polega na tym, by zasłaniać sobą Boga, ale by pomagać innym Go zobaczyć.

Benedykt XVI, ogłaszając Rok Kapłański z okazji 150. rocznicy śmierci św. Jana Marii Vianneya, przypomniał słowa samego Proboszcza z Ars: „Kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego”. Papież podkreślał, że właśnie dlatego kapłan jest jednym z największych darów, jakie Bóg daje Kościołowi, i zachęcał, by wzorem św. Jana Marii Vianneya pozwolił Chrystusowi całkowicie zdobyć swoje serce.

To chyba najważniejsza lekcja płynąca z Czeladzi: zanim kapłan będzie umiał otworzyć oczy innym, sam musi każdego dnia prosić Boga, by nie utracić z oczu Jego Królestwa.

tekst i zdjęcia: Dominika Bem