Uczyńcie wszystko co wam powie

To były wyjątkowe chwile duchowych przeżyć dla wiernych z parafii pw. św. Faustyny Kowalskiej w Będzinie. W dniach 29-30 maja parafia przeżywała radosny czas nawiedzenia ikony Matki Bożej Jasnogórskiej, czas poprzedzony intensywnym przygotowaniem duchowym.

Z wielką radością i wzruszeniem gromadzimy się dziś w naszej wspólnocie parafialnej, aby przeżyć wyjątkowy czas łaski: nawiedzenie Matki Bożej w kopii ikony Jasnogórskiej oraz uroczystą Mszę św. rozpoczynającą tę peregrynację. W jasnogórskim wizerunku Maryja przychodzi do naszych domów, rodzin i serc, aby umacniać wiarę, budzić nadzieję i prowadzić nas do swojego Syna. Pragniemy powierzyć Jej naszą parafię, wszystkich mieszkańców tej części Będzina, dzieci, młodzież, małżeństwa, chorych, seniorów oraz wszystkich poszukujących Bożej bliskości. Niech ten czas nawiedzenia stanie się dla nas momentem nawrócenia, pojednania, modlitwy i odnowy życia chrześcijańskiego – powiedział podczas powitania ikony ks. Krzysztof Wąsik, proboszcz parafii.

Centralnym punktem peregrynacji była koncelebrowana Msza św. sprawowana 29 maja przez bp sosnowieckiego Artura Ważnego. W wygłoszonej homilii Pasterz Kościoła sosnowieckiego podkreślił rolę Maryi, która prowadzi nas do Jezusa. – To spotkanie z Maryją jest po to, żeby nas przekonać o tym, jak bardzo Bóg interesuje się naszym życiem, że nawet jak nie widzimy nie przeczuwamy, nie doświadczamy, że jest blisko, to on tak naprawdę patrzy i widzi i interesuje się nami. To ważne by to odkryć, by mieć tego świadomość, żebyśmy nie czuli się samotni, żebyśmy nie mieli jakichś zbędnych pretensji do Pana Boga. Owszem, co jakiś czas mamy i możemy mieć. Możemy jak małe dzieci przybiegać i wspierać się z nim. Ale to jest takie bardzo ludzkie, zwyczajne. Oczywiście mamy takie przekonanie, że często patrzy po to, żeby ukarać nas. Ale kiedy czytamy Ewangelię, to widzimy, że Jezus kiedy patrzy, to to spojrzenie jest zawsze spojrzeniem miłości. Bóg inaczej nie potrafi – nauczał Ordynariusz.

Kaznodzieja przypomniał apel Matki Bożej: „Uczyńcie wszystko, co on powie”. – Chciejmy usłyszeć, co mówi do nas Pan Bóg. Może warto dzisiaj porozmawiać z Maryją i powiedzieć: pozwól, żeby Pan Jezus przyszedł i mi to wszystko posprzątał, żeby poprzestawiał moje życie. Zgadzam się na to, nawet jeśli będzie bolało. Żeby nie pozwalał pewnych rzeczy przenosić, układać po mojemu, bo tak mi się wydaje, że będzie lepiej. ja tak naprawdę to robię to na moją zgubę – powiedział Bp sosnowiecki. Kolejną rzeczą na która zwrócił uwagę jest to, że Maryja chce nam pokazać jaką wielką moc ma słowo. – Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga i nasze słowo, które wypowiadamy poniekąd staje się. To co mówisz staje się. I jeśli mówię dobre słowo, to ono jest źródłem błogosławieństwa, a jeśli mówię złe słowo, to staje się źródłem przekleństwa. Może warto usiąść przy tej ikonie i pomyśleć o naszych słowach, które wypowiadamy. Jaką mają wagę, jaką mają wartość, jaki mają sens, czy to słowa, które podnoszą, czy słowa, które ranią, krzywdzą. To ważne. Słowa mają moc – zaznaczył Hierarcha.

Peregrynacja była czasem mobilizacji. Teraz nadszedł czas duchowej pracy. A będzie o tym wszystkim wiernym przypominała figura Matki Bożej – naturalnej wielkości – którą po wieczornej Mszy św. poświęcił sosnowiecki Ordynariusz. Ta figura, znajdująca się przy wejściu do kościoła będzie już zawsze zapraszać wszystkich, by czynili tak jak mówi Jezus.

ks. Krzysztof Wąsik