Rozmowa z ks. Józefem Baranem

Rozmową z ks. Józefem Baranem, nowym administratorem parafii Narodzenia NMP w Szreniawie, kończymy nasz wakacyjny cykl wywiadów z nowymi proboszczami i administratorami.

Proszę o przybliżenie najpierw kolejnych miejsc Księdza pracy oraz rodzinnych stron, bowiem Księdza korzenie sięgają poza naszą diecezję.

Pochodzę z Podkarpacia, z powiatu brzozowskiego. Po ukończeniu technikum nie poszedłem od razu do seminarium, lecz pracowałem przez 4 lata w budownictwie. 2 lata służyłem także w wojsku. Zanim zostałem księdzem diecezjalnym 4 lata studiowałem w seminarium franciszkańskim w Krakowie, a po utworzeniu diecezji sosnowieckiej przeniosłem się do seminarium diecezjalnego. Święcenia przyjąłem w roku 1994. Kolejne parafie, gdzie pracowałem, to: św. Elżbiety w Jaworznie-Szczakowej, Nawiedzenia NMP w Będzinie – Syberce, św. Maksymiliana w Olkuszu (przez 8 lat), św. Antoniego w Wojkowicach, Niepokalanego Poczęcia NMP w Sosnowcu, św. Jadwigi w Dąbrowie Górniczej, NMP Nieustającej Pomocy w Kluczach i NMP Różańcowej w Sosnowcu. Stamtąd – po 4 latach – trafiłem do Szreniawy.

Przeważają zatem w Księdza pracy parafie miejskie. Teraz przyszło duszpasterzować na wsi – to duża zmiana?

Sam pochodzę z parafii wiejskiej i przez to nie odczuwam jakichś problemów. Trudniejszy w specyfice tej parafii jest dla mnie jej układ – duża powierzchnia i połączenie z dwunastu wiosek. Z najdalszych do kościoła jest 8 kilometrów, co bardzo utrudnia zaangażowanie choćby młodszym ministrantom. To tereny typowo rolnicze – gospodarze mają od kilkunastu do nawet stu hektarów pól.

Jak na Księdza pracy kapłańskiej odcisnęły się lata przedseminaryjne – praca, wojsko, zakon?

To był czas namysłu. Pozostało we mnie to nie podejmowanie decyzji od razu, próba jej głębszego przemyślenia. Mając teraz pod opieką świątynię wymagającą dużego remontu umiem spokojnie ocenić sytuację. A znajomość zagadnień budowlanych jest nie do przecenienia!

Powiedzmy coś o tych remontach czekających parafię...

Dzięki mojemu poprzednikowi, ks. Kazimierzowi Syrkowi, dostaliśmy dotację na trzy inwestycje, które musimy wykonać w tym roku – zabezpieczenie stropu kościoła (piankowanie), położenie dachu miedzianego nad zakrystią i skarbczykiem oraz renowacja kaplicy na cmentarzu. Zrobię wszystko co będzie w mojej mocy i głęboko wierzę, że dzięki łasce Bożej oraz pomocy parafian uda się zdążyć ze wszystkim tak, by nie stracić przyznanych środków. W dalszej perspektywie kościół czeka odwodnienie i izolacja fundamentu, zaczęliśmy prace związane z wymianą okien. Finalnie zapewne będziemy odmalowywać kościół, który w pełni nie podniósł się po pożarze z 1988 r. Wtedy był wielki zryw ludzi, którzy go odbudowali. Jednak mija prawie 30 lat i konieczne są kolejne prace przy świątyni wpisanej do rejestru zabytków, przez co wymagającej szczególnej troski i dodatkowych uzgodnień. Swoją funkcję zmieni też budynek gospodarczy, który będzie przeznaczony na cele duszpasterskie.

Ludzie – podobnie jak po pożarze – nie zawiodą?

2 lipca odbyło się wprowadzenie i powitanie mnie jako administratora parafii. Parafianie są ofiarni i zaangażowani, co pozwala mieć nadzieję. Działa kilkanaście róż różańcowych, Akcja Katolicka, prężnie funkcjonuje osiem jednostek OSP. Jest to więc żywa i aktywna parafia, która potrafi się zmobilizować i uczynić wiele dobra dla naszej pięknej świątyni.

W przeszłości miał Ksiądz wielu proboszczów – jakim sam jest Ksiądz "szefem" dla swojego wikariusza? Kto jest dla Księdza wzorem dobrego proboszcza?

Współpraca proboszcza z wikariuszami jest bardzo ważna. Póki co moja współpraca z ks. Mariuszem układa się bardzo dobrze i liczę, że tak pozostanie. Zawsze pozostaje we mnie inspirujący wzór ks. Bronisława Saługi – proboszcza na mojej pierwszej parafii. Potem każdy z proboszczów coś dobrego dodawał – w każdej parafii człowiek uczy się czegoś innego, dostrzega inne aspekty duszpasterstwa.

Jakie więc nowe pomysły duszpasterskie chce Ksiądz wprowadzić w Szreniawie?

Chcemy przyciągnąć do kościoła dzieci i młodzież – powołać scholkę młodzieżową i chórek dziecięcy. Mamy dobrego organistę, który pomoże nam profesjonalnie prowadzić tę grupę. Niebawem ruszy też strona internetowa, która stanie się ważnym narzędziem duszpasterskim i miejscem do czerpania informacji o bieżących wydarzeniach, ale i o bogatej historii naszej parafii.

Kto ze świętych szczególnie inspiruje, ale też oręduje za Księdzem?

Zawsze ważną postacią był dla mnie św. Franciszek i jego duchowość – chodziłem na pielgrzymki do Kalwarii Pacławskiej, tam też odbyłem franciszkański nowicjat. Ale także mój patron chrzcielny – św. Józef– człowiek ciężkiej pracy, którego orędownictwo przyda się teraz na pewno przy kolejnych remontach.

ROZMAWIAŁ: JAROSŁAW CISZEK

 ks baran

DSCF6467


 
W celu uczynienia strony internetowej bardziej użyteczną i funkcjonalną, używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne
ze zgodą użytkownika na ich stosowanie. Dowiedz się więcej lub zmień ustawienia plików cookies.