Nie wystarczy odnaleźć skarb. Trzeba jeszcze rozpoznać jego wartość i zdecydować, czy jest się gotowym oddać za niego wszystko. O tej ewangelicznej odwadze mówił ks. dr Tomasz Smalcerz podczas uroczystości odpustowej ku czci św. Anny w Chlinie. W niedzielę, 26 lipca, wspólnota parafii św. Bartłomieja Apostoła w Chlinie przeżywała odpust ku czci św. Anny. Sumie odpustowej przewodniczył i homilię wygłosił ks. Tomasz Smalcerz, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu i wikariusz biskupi.
Choć patronem parafii pozostaje św. Bartłomiej Apostoł, kult św. Anny od pokoleń zajmuje w Chlinie szczególne miejsce. W zabytkowym kościele znajduje się poświęcony jej boczny ołtarz z przedstawieniem św. Anny Samotrzeciej – Anny, Maryi i Jezusa. Jest to obraz trzech pokoleń połączonych jedną historią wiary.
Tegoroczna uroczystość przypadła w dniu VI Światowego Dnia Dziadków i Osób Starszych, obchodzonego pod hasłem wybranym przez papieża Leona XIV: „Nie zapomnę o tobie”. Święta Anna, matka Maryi i babcia Jezusa, przypomina o cichej, często niewidocznej obecności ludzi, dzięki którym wiara może przechodzić z pokolenia na pokolenie.
– Święta Anna cicho kroczy obok swojej córki, która ma wypełnić wolę Bożą. To jest mądrość, która została złożona w sercu świętej Anny – mówił na początku homilii ks. Tomasz Smalcerz.
Co jest dla ciebie najcenniejsze?
Kaznodzieja zatrzymał się nad ewangelicznymi przypowieściami o skarbie ukrytym w roli oraz o kupcu poszukującym drogocennej perły. Zwrócił uwagę, że ich bohaterowie pozostają bezimienni.
– Jeśli ktoś w Piśmie Świętym nie ma imienia, każdy z nas może zająć jego miejsce. Każdy z nas może być owym kupcem i owym człowiekiem – podkreślił.
Obaj bohaterowie Ewangelii szukali czegoś najcenniejszego. Kiedy to znaleźli, rozpoznali, że stoją przed szansą, której nie wolno zmarnować. Sprzedali wszystko, aby zdobyć odnaleziony skarb.
– Ewangelia podaje ich nam jako przykład, abyśmy także my, trochę ewangelicznie szaleńczo, przyjrzeli się temu, co jest naszym najwyższym dobrem – mówił kanclerz sosnowieckiej kurii.
To pytanie nie dotyczy jedynie ludzi młodych, rozpoczynających dorosłe życie. Człowiek szuka najważniejszych odpowiedzi również wtedy, gdy ma już za sobą wiele lat, wyborów, sukcesów i rozczarowań.
– Nasze życie, bez względu na to, czy jesteśmy młodzi, czy starsi, jest ciągłym szukaniem tego, co najważniejsze. Zmienia się perspektywa, czasem zmienia się wartość tego, czego szukamy, ale ciągle poszukujemy tego, co najcenniejsze – zaznaczył kaznodzieja.
– Kogo zapytać o to, co jest najwyższym dobrem? Siebie samego? Możemy być trochę jak przypadkowi straganiarze. Trzeba pytać Mistrza, fachowca – Boga samego – mówił ks. Smalcerz.
To Bóg wie, jaka jest wartość człowieka, także wtedy, gdy on sam już jej nie widzi. Dlatego przypowieść o kupcu i perle można odczytać również z innej perspektywy. Nie tylko człowiek szuka Boga jako swojego skarbu. To Bóg pierwszy odnajduje człowieka i rozpoznaje w nim bezcenną perłę.
– Bóg jest tym, który mnie odnalazł. To On widzi mnie jako perłę, jako skarb. Mogę oddać wszystko za przynależność do królestwa Bożego, ponieważ wiem, że w Jego oczach jestem kimś ważnym i drogocennym – podkreślił.
Parafia w Chlinie należy do najstarszych wspólnot na terenie naszej diecezji. Została ustanowiona prawdopodobnie w 1354 roku. Obecny kościół wzniesiono w 1840 roku staraniem wiernych i ówczesnego proboszcza, ks. Michała Stanki. W świątyni zachowały się m.in. XVIII-wieczny ołtarz główny oraz dwa ołtarze boczne, poświęcone św. Józefowi i św. Annie Samotrzeciej.
tekst: Dominika Bem
zdjęcia: Agnieszka Kapuśniak




