15 stycznia 2026 roku na Wydziale Katechetycznym Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu, odbył się etap diecezjalny XXXVI Olimpiady Teologii Katolickiej. Tegoroczna edycja przebiegała pod hasłem „Chrzest i misja św. Ottona z Bambergu”.
Do etapu diecezjalnego XXXVI Olimpiady Teologii Katolickiej przystąpiło 12 uczniów szkół ponadpodstawowych – laureatów wcześniejszych etapów szkolnych. Każdy z nich został przygotowany przez swojego katechetę, który towarzyszył mu w pracy nad tekstami i tematyką tegorocznej edycji. Nad przebiegiem zmagań czuwała komisja konkursowa, której przewodniczył dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu, ks. dr Michał Borda, wraz z ks. Pawłem Cicirką i ks. Tomaszem Flakiem. „Tegoroczny temat – Chrzest i misja św. Ottona z Bambergu – prowadził uczestników do źródeł.” – mówił ks. Borda. „Organizatorzy zaproponowali młodym postać św. Ottona, jego misję i jego chrzest. To przeniesienie do Bambergu, dalekiego geograficznie, ale duchowo bardzo bliskiego, bo przecież sakrament Chrztu każdą i każdego z nas włącza we wspólnotę Mistycznego Ciała Chrystusa.”
Diecezję sosnowiecką w finale ogólnopolskim XXXVI Olimpiady Teologii Katolickiej będą reprezentować:
- Krzysztof Mędrek z IV Liceum Ogólnokształcącego w Olkuszu,
- Mateusz Chowaniec z IV Liceum Ogólnokształcącego w Sosnowcu,
- Łucja Trepka z Zespołu Szkół nr 1 w Olkuszu.
To oni pojadą do Szczecina, niosąc dalej pytania, wiedzę i doświadczenie, które zaczęły się na etapie szkolnym, a w Sosnowcu nabrały wspólnotowego wymiaru.
Młodzi, którzy mówią własnym głosem
Zwycięzcą etapu diecezjalnego został Krzysztof Mędrek, uczeń IV Liceum Ogólnokształcącego w Olkuszu. To jego kolejny udział w Olimpiadzie Teologii Katolickiej. „Fascynujące było dla mnie odkrywanie, że mimo sekularyzacji tajemnice Kościoła wciąż są żywe” – mówił. – Poznajemy moc słowa Bożego i nauczania Kościoła, które przez wieki pozostaje niezmienne: Chrystus odkupił świat i trzeba Go objawiać wszystkim narodom.

Pytany o reakcje rówieśników, przyznawał bez idealizowania:
„Wielu ludzi boi się dziś przyznać do Ewangelii, do Chrystusa. Ale rozmowa zawsze pozostaje możliwa. I wierzę, że to Pan Bóg daje człowiekowi prawdziwe szczęście i jest światłem na drodze życia.”
Drugie miejsce zajął Mateusz Chowaniec, uczeń IV Liceum Ogólnokształcącego w Sosnowcu.

„Podczas przygotowań najbardziej poruszyło mnie odkrycie, że także nie znając Chrystusa i Ewangelii, Bóg może – przez Ducha Świętego – doprowadzić człowieka do zbawienia. To otworzyło mi nową perspektywę patrzenia na misję Kościoła.”
Zwracał też uwagę na codzienny kontekst szkolny:
„Dziś łatwiej jest nie chodzić na lekcje religii niż chodzić. Ale w mojej szkole widzę, że coraz więcej młodych zapisuje się i że ten duch wiary naprawdę wzrasta.”
Trzecie miejsce zajęła Łucja Trepka z Zespołu Szkół nr 1 w Olkuszu.
„Ta olimpiada daje możliwość poznania ludzi i pogłębiania własnej wiary. W świecie pełnym sprzecznych wzorców trzyma mnie w Kościele moja relacja z Panem Bogiem i doświadczenie wspólnoty od najmłodszych lat.”
Katecheza zaczyna się od bycia człowiekiem
Jednego z uczestników do olimpiady przygotowywał katecheta Krzysztof Szewerda z I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Jaworznie. W rozmowie zwracał uwagę, że w pracy z młodymi kluczowa jest postawa, a nie sam rygor czy metoda. „Trzeba być człowiekiem. To jest cała recepta” – mówił. Przyznawał, że z czasem odszedł od nadmiernej restrykcyjności, odkrywając, że Ewangelii nie da się przekazywać przymusem. „Pan Bóg zmienił moje serce. Zobaczyłem, że Ewangelię można głosić zupełnie inaczej – bez nacisku, z większą uważnością na drugiego człowieka”. W jego doświadczeniu katecheza opiera się na relacji, zaufaniu i świadectwie życia. „Liczy się świadectwo. Wynik w olimpiadzie jest ważny, ale nie najważniejszy. Najcenniejsze jest doświadczenie Kościoła jako wspólnoty” – podkreślał. Taka perspektywa sprawia, że przygotowanie do konkursu staje się dla młodych nie tylko pracą nad wiedzą, ale także szkołą dojrzałej wiary.
Chrzest był początkiem.
Dla św. Ottona stał się misją.
Dla tych młodych – właśnie się nią zaczyna.
Dominika Bem



