Pasterka w katedrze sosnowieckiej

W nocy 24 grudnia 2025 r. w katedrze sosnowieckiej została odprawiona uroczysta pasterka pod przewodnictwem bpa Artura Ważnego. Celebracja, otwierająca okres Bożego Narodzenia, zgromadziła licznie diecezjan oraz parafian katedralnych.

We wstępie do liturgii biskup zwrócił uwagę na wyjątkową godność człowieka, wynikającą z tajemnicy Wcielenia.

– „Narodzenie Bożego Syna jest zaproszeniem do zachwytu nad wyjątkowym dziełem Boga, jakim jest człowiek – każdy z nas, ty i ja. Zachwyćmy się naszym istnieniem, tym, że Bóg nas wymyślił z miłości i pragnie naszego szczęścia. Nie wyobraża sobie historii bez człowieka, bez ciebie i beze mnie. Dlatego przychodzi, aby zaprosić nas do swojego życia, ale na swoich warunkach, bo na naszych zawsze nam nie wychodzi” – mówił Biskup Sosnowiecki.

W homilii bp Artur Ważny zatrzymał się nad słowem „umiłowany”, którym rozpoczynało się drugie czytanie. Jak podkreślił, to właśnie ono najpełniej wyjaśnia sens Wcielenia Syna Bożego. Jedynym jego motywem jest miłość Boga do człowieka – miłość niezmienna i bezwarunkowa, której nie jest w stanie przekreślić nawet grzech. Hierarcha wyjaśniał, że Bóg podejmuje akt Wcielenia, ponieważ nie godzi się na zagubienie człowieka i jego trwanie w ciemności. Grzech – jak zaznaczył – nie oddziela człowieka od Boga, który zawsze pozostaje blisko, lecz sprawia, że człowiek traci zdolność Jego dostrzegania, błądzi i doświadcza cierpienia.

W dalszej części homilii biskup zaprosił wiernych do refleksji nad czterema paradoksami Bożego Narodzenia, które – jeśli pozwoli się im działać – mogą otworzyć ludzkie serca.

Pierwszym z nich jest paradoks władzy, ukazany w decyzji cezara Augusta o spisie ludności. Akt biurokratycznej kontroli, tak dobrze znany także współczesnemu człowiekowi, staje się narzędziem realizacji Bożego planu. Najpotężniejszy władca świata, nieświadomie, służy wypełnieniu proroctwa, a to, co przymusowe i burzące ludzkie plany, staje się przestrzenią narodzin Boga.

Drugim jest paradoks żłóbka. Bóg, który jest Słowem stwarzającym wszechświat, przychodzi jako bezbronne i milczące niemowlę. Jak podkreślał biskup, jest to Boża strategia rozbrojenia człowieka. W świecie ceniącym siłę, elokwencję i dominację, Bóg objawia się w słabości, zapraszając do zdjęcia masek i rezygnacji z udawanej samowystarczalności.

Trzeci paradoks dotyczy pasterzy – ludzi z marginesu, uznawanych za niewiarygodnych i nieczystych, którzy jako pierwsi słyszą orędzie o narodzinach Zbawiciela. Biskup wyjaśniał, że pasterze symbolizują te obszary ludzkiego życia, których się wstydzimy: lęk, samotność, grzech i nocne zmagania. To właśnie w ludzkiej ciemności Bóg objawia swoje światło.

Ostatnim jest paradoks łaski, która – jak zaznaczył hierarcha – nie jest jedynie pocieszeniem, ale procesem wychowującym i przemieniającym człowieka. Boże Narodzenie nie zamyka historii, lecz ją rozpoczyna. Przyjęcie Chrystusa oznacza zgodę na wewnętrzną przemianę, wymagającą, czasem bolesną, ale prowadzącą do prawdziwego życia.

Na zakończenie homilii bp Artur Ważny posłużył się obrazem starego, cennego zegara z pękniętą tarczą, odwołując się do japońskiej sztuki kintsugi, polegającej na naprawianiu ceramiki poprzez wypełnianie pęknięć złotem. Jak podkreślił, „przedmiot naprawiony staje się cenniejszy niż nowy, a pęknięcie staje się jego najpiękniejszą historią”.

Zachęcał wiernych, by nie ukrywali swoich pęknięć przed Bogiem i podchodzili do ołtarza nie jako ludzie idealni, lecz jak pasterze – ze swoją kruchością, zmęczeniem i zranionym sercem. Jak mówił, „to właśnie w tym, co rozbite, Bóg chce zamieszkać” – i na tym polega prawdziwy cud Bożego Narodzenia.

Amelia Gołuchowska