17 czerwca Kościół wspomina św. Alberta Chmielowskiego, głównego patrona Diecezji Sosnowieckiej. To dzień wdzięczności za świętego, który uczy, że miłość bliźniego nie może pozostać teorią, ale musi stać się konkretnym czynem miłosierdzia.
Z okazji uroczystości św. Brata Alberta bp Artur Ważny przypomina, że naśladowanie Chrystusa wymaga od człowieka rezygnacji z kalkulowania, komu warto pomóc, a kto na pomoc nie zasługuje.
„Święty Brat Albert uczy nas, że naśladowanie Chrystusa wymaga rezygnacji z kalkulowania, komu warto pomóc, a kto na tę pomoc nie zasługuje. Zamiast bezpiecznej, teoretycznej filantropii, z której rzucamy grosz na odległość, musimy zaryzykować wpuszczenie cudzej biedy do własnego wnętrza.
Naszym zadaniem jest stać się jak chleb, który po prostu leży na stole – gotowy, by każdy głodny mógł ukroić dla siebie kęs. Kiedy stajemy się bezużytecznymi sędziami ludzkich upadków, przestajemy pachnieć Chrystusem, a zaczynamy cuchnąć urzędniczą obojętnością.
Albert przestał malować swój słynny obraz „Ecce Homo”, ponieważ uznał za ważniejsze formowanie żywego obrazu Boga w zeszpeconych nędzą ludzkich duszach.
Oby nasze życie również stawało się takim niedokończonym dziełem, w którym Bóg każdego dnia może dopisywać kolejne akty miłosierdzia wobec najbiedniejszych” – podkreśla bp Artur Ważny.
Święty Brat Albert, czyli Adam Chmielowski, był uczestnikiem powstania styczniowego, utalentowanym malarzem i człowiekiem o niezwykłej wrażliwości. Po doświadczeniach wojennych oraz latach poszukiwania swojej życiowej drogi porzucił karierę artystyczną, aby całkowicie poświęcić się służbie najuboższym.
Zamieszkał wśród bezdomnych, opuszczonych i odrzuconych. Zakładał ogrzewalnie, przytuliska oraz zgromadzenia Braci Albertynów i Sióstr Albertynek. Swoim życiem pokazał, że miłość bliźniego najpełniej wyraża się nie w słowach, ale w konkretnych czynach miłosierdzia.
Św. Albert został kanonizowany przez św. Jana Pawła II w 1989 roku. Dziś jest patronem ubogich, bezdomnych oraz wszystkich, którzy niosą pomoc potrzebującym. Jest także głównym patronem Diecezji Sosnowieckiej.
Jego przykład pozostaje szczególnie aktualny w świecie, w którym łatwo oceniać, odwracać wzrok i usprawiedliwiać własną obojętność. Św. Brat Albert przypomina, że chrześcijaństwo zaczyna się tam, gdzie drugi człowiek – zwłaszcza najbiedniejszy i najbardziej poraniony – przestaje być problemem, a staje się bratem.
Niech uroczystość głównego patrona naszej diecezji będzie dla nas zaproszeniem do większej wrażliwości, odwagi i gotowości do bezinteresownej pomocy.
Święty Albercie Chmielowski módl się za nami.



