Wigilia Paschalna się nie skończyła. Ona żyje w Twoim sąsiedztwie

Są takie zdjęcia, które nie potrzebują podpisu. Płomień świecy. Ciemność, która nie jest już groźna. Twarze ludzi, którzy stoją razem, choć każdy przyszedł z innego miejsca swojego życia. Wigilia Paschalna to noc przejścia. Nie symbolicznego. Nie teatralnego. Prawdziwego.

To noc, w której Bóg jeszcze raz przechodzi przez ludzką historię i nie zatrzymuje się na grobie. Chrystus nie zmartwychwstał dla siebie. Nie wrócił do życia, żeby udowodnić swoją moc. Nie wyszedł z grobu, żeby zamknąć historię Wielkiego Piątku. Wyszedł dla nas.

Z ciemności do światła.
Z lęku do pokoju.
Z życia „jakoś” do życia naprawdę.

I może właśnie dlatego ta noc nie kończy się w kościele. Bo jeśli to naprawdę jest noc przejścia, to jej ciąg dalszy dzieje się gdzie indziej – bliżej niż myślimy.

W domu.
W pracy.
Na klatce schodowej.
W zwykłym „dzień dobry”, które ktoś mówi mimo własnego ciężaru.
Świętość rzadko wygląda jak na obrazach. Częściej jest cicha. Niewidoczna. Uparta.
Ma twarz kobiety, która latami opiekuje się chorym. Mężczyzny, który nie odszedł, choć było najłatwiej. Kogoś, kto modli się za innych i nikomu o tym nie mówi.

To są ludzie przejścia. Nie spektakularni. Ale prawdziwi.

Dlatego w naszej diecezji trwa inicjatywa „Święci z sąsiedztwa”. Nie szukamy bohaterów z pierwszych stron gazet. Szukamy tych, o których mówi się szeptem: „on naprawdę żył Ewangelią”. Może to ktoś z Twojego domu. Może z parafii. Może ktoś, kto zostawił po sobie światło, które nie gaśnie. Chcemy zebrać te historie. Bo Kościół nie żyje tylko wielkimi wydarzeniami. Żyje tym, że ktoś codziennie wybiera dobro. A Wigilia Paschalna przypomina jedno: przejście Chrystusa nie skończyło się tamtej nocy. Ono trwa.

Jeśli znasz taką osobę, napisz.

Na świadectwa czekamy do 31 maja:
swieci.sosnowiec@gmail.com

lub pocztą:

ul. Wawel 19, 41-200 Sosnowiec
(z dopiskiem „Święci z sąsiedztwa”)

Bo może największe światło tej nocy nie było tylko w świecy.
Może było – i jest – w człowieku, który stał  obok Ciebie.

Tekst: Dominika Bem
Fot: Jarosław Olesiński