Zapach, który zostaje. Msza Krzyżma w Sosnowcu

W katedrze unosi się zapach oleju. „To woń wdzięczności i nadziei” – mówi bp Artur Ważny. Ale zaraz dodaje coś więcej: pod tym zapachem czuje „wagę rąk, które każdego dnia wznoszą kielich”, i serca, które „bywają zachwycone Tajemnicą, ale bywają też po ludzku zmęczone”.

 

W Wielki Czwartek rano Kościół jeszcze nie wchodzi w Triduum. Zatrzymuje się chwilę wcześniej. Jakby chciał zobaczyć siebie bez skrótów.

 

I w Sosnowcu to było widać. Kapłani stoją razem przy swoim biskupie. Nie jako funkcje. Jako ludzie.

 

„Nie widzę urzędników w białych szatach” – mówi biskup. „Widzę Kościół, który przechodzi przez ogień, by stać się czystym złotem”. Wśród nich są ci, którzy tę drogę idą już dziesiątki lat.

60 lat kapłaństwa świętują:

ks. Jan Błaszczyk,

ks. Antoni Idasiak,

ks. Kazimierz Syrek.

 

50 lat kapłaństwa:

ks. Leonard Sobczyk.

 

25 lat kapłaństwa:

ks. Michał Borda,

ks. Mariusz Kafel,

ks. Paweł Kuś,

ks. Paweł Majewski,

ks. Grzegorz Morawiec,

ks. Krzysztof Pawłowski,

ks. Paweł Pielka,

ks. Mariusz Sowiński,

ks. Piotr Szczęsny.

 

To nie są liczby. To jest wierność rozpisana na lata za którą dziękujemy.

W tej liturgii wszystko jest konkretne. Olej, który zostaje pobłogosławiony, trafi do parafii. Będzie przy chrzcie, przy bierzmowaniu, w chorobie, przy święceniach.

„Jesteśmy żywym zapachem Chrystusa” – mówi bp Artur. Nie ideą. Nie strukturą. Zapachem, który dociera tam, „gdzie świat stracił już nadzieję”. Mocno wybrzmiewa też prawda o Kościele, który nie może się chować. „Rana, która zostaje wystawiona na światło, przestaje ropieć i zaczyna się goić”.

I zdanie, które porządkuje wszystko:

„Jesteś synem, nie funkcją”.

W tym samym czasie, po liturgii, dzieje się jeszcze coś. Bp Artur Ważny ogłasza mianowanie nowego wikariusza generalnego. Zostaje nim ks. dr Krzysztof Bendkowski. Kapłan, który przez lata w seminarium, towarzyszył tym, którzy dopiero uczą się tej drogi.

Ta decyzja, mówi, że Kościół chce budować od środka. Bo wikariusz generalny to nie tylko funkcja administracyjna. To ktoś, kto stoi najbliżej biskupa i współodpowiada za kierunek całej diecezji.

Na końcu bp Artur Ważny mówi:

„Dziękuję, że trwacie”. I my świeccy również dziękujemy.dodaje:Jesteśmy namaszczeni, by dawać nadzieję”.

Nie każdy osobno. Razem.

Zapach oleju nie jest tylko znakiem.

Jest tym, co łączy.

Jedno kapłaństwo.

Jedna droga.

Jedna odpowiedzialność za ludzi.