Diamentowy jubileusz kapłaństwa

Życzeniom, serdecznościom i modlitwom nie było końca. A składali je parafianie, przyjaciele i kapłani którzy przybyli na jubileusz 60. lecia kapłaństwa i 85. rocznicy urodzin ks. prałata Antoniego Idasiaka.

Uroczystości odbyły się, 7 czerwca, w kościele pw. św. Rafała Kalinowskiego w Dąbrowie Górniczej, który to Ks. prałat wspólnie z parafianami wybudował. Najważniejszym punktem wydarzenia była koncelebrowana Msza św., której przewodniczył dostojny Jubilat, a homilię wygłosił obecny proboszcz parafii ks. Sławomir Rozner. Podczas liturgii ks. Sławomir Rozner wręczył także medal „Pro Ecclesia et Pontifice” Józefowi Królowi, a przed błogosławieństwem odsłonięta została i poświęcona tablica upamiętniająca zakończenie prac budowlanych przy świątyni.

W homilii obecny Ks. Proboszcz mówił o wierności powołaniu Bożemu, i jakże by inaczej, przybliżył sylwetkę i dokonania ks. Antoniego Idasiaka. – Na przestrzeni dziejów zbawienia Bóg powoływał sobie ludzi. Tych których sam chciał, do zadań które chciał im zlecić. Tak powołał Abrahama. Wezwał Bóg Mojżesza. Wezwał Samuela, proroków Jonasza, Izajasza i wielu innych i nie zawsze to do czego ich powoływał było łatwe do wykonania. Powołał Bóg także Antoniego. Antoni najpierw ukończył Niższe Seminarium Duchowne, a następnie wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, które ukończył 18 czerwca 1966 r. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk ks. biskupa Stefana Bareły. I tak rozpoczęła się droga, tułaczka kapłańska przez parafie: Wola Krzysztopolska w Piotrkowie Trybunalskim, Jaworzno koło Wielunia, Wielgomłyny, Sosnowiec Ostrowy Górnicze, Częstochowa Dąbrowa Górnicza Strzemieszyce aż wreszcie Dąbrowa Górnicza Gołonóg, tzw. Kasprzak – przypomniał Kaznodzieja.

I a Gołonogiem – z budową kościoła i wspólnoty parafialnej ks. Antoni Idasiak związał się na 33 lata. W roku 2016 przeszedł na emeryturę i zamieszkał w Domu św. Józefa Będzinie. – Ks. Antoni nie dokonał by tego sam, bez wsparcia wszystkich tych, którym ta sprawa była i jest droga i leżała na sercu. Nie sposób tu wszystkich wymienić. Jednak na czele tej rzeszy szedł i idzie Józef Król dla którego ta świątynia jest drugim domem a czasem dba o nią może i bardziej. Na jego ręce w imieniu Ks. Prałata i swoim pragnę złożyć podziękowanie wszystkim którzy przez te 41 lat pomagali pomagają i przyczynili się do wzniesienia tej świątyni. Bo bez ludzi oddanych szczerych życzliwych i wspierających ani Ks. Prałat ani ja ani żaden inny kapłan niczego by nie dokonał. Dlatego papież Leon XIV odznaczył go najwyższym swoim odznaczeniem Pro Ecclesia et Pontifice, które jest wyrazem uznania dla wszystkich wiernych którym ta parafia i świątynia jest droga – powiedział ks. Rozner.

Wyrazem uznania dla wszystkich osób zaangażowanych w budowę świątyni jest także pamiątkowa tablica odsłonięta pod koniec liturgii. W inskrypcji czytamy – „Na chwałę Bogu i dla zdławienia dusz ludzkich wzniesiono tę świątynię. W roku Pańskim 2026. Po 41 latach od rozpoczęcia budowy zakończono prace budowlane wraz z wyposażeniem tej świątyni. Zwieńczeniem była wymiana frontowego okna. Tablicę tę fundowano ku upamiętnieniu Ks. Prałata Antoniego Idasiaka pierwszego proboszcza i budowniczego tej świątyni w jego 85 rocznicę urodzin i 60 przyjęcia święceń kapłańskich oraz wszystkich którzy modlitwą cierpieniem pracą ofiarami i działaniem przyczynili się do jej wzniesienia. Z wdzięcznością ks. kanonik Sławomir Rozner – proboszcz księża parafianie i wszyscy którzy przychodzą tu na modlitwę”.

Dwa zdania o samym Jubilacie. – Ks. Prałat, kanonik gremialny Kapituły Kolegiackiej św. Wojciecha, wieloletni dziekan, sędzia diecezjalny, pierwszy proboszcz, animator życia duchowego, budowniczy domu parafialnego, plebanii i kościoła św. Rafała Kalinowskiego w Dąbrowie Górniczej. Pochodzi z Dzietrzkowic. W ciągu 37 lat kapłańskiej posługi jako wikariusz pracował w sześciu placówkach duszpasterskich. – Z pobliskich Strzemieszyc bp Bareła skierował mnie na pierwszą placówkę proboszczowską, którą trzeba było tworzyć od podstaw – powiedział ks. Antoni. Nie myślał wówczas, że będzie to tak ogromna i tak długotrwała inwestycja, wymagająca wielu wyrzeczeń i poświęceń, a także zabiegów dyplomatycznych, zwłaszcza na początku tworzenia się nowej wspólnoty.

Bardzo serdecznie dziękuję za udział we Mszy św. w mojej intencji z okazji 60 rocznicy kapłaństwa. Jest to dla mnie dzień wyjątkowy, że ksiądz proboszcz i parafianie przygotowali taki dzień modlitwy i wdzięczności za 33 lata pracy w parafii. Cieszy mnie obecność księży, zaproszonych gości, mojej rodziny. Dziękuję za życzenia, za okazywaną mi życzliwość. W 1983 r. ksiądz biskup Stefan Baryła zaproponował mi budowę kościoła i organizowanie nowej parafii na osiedlu Kasprzaka w Dąbrowie Górniczej Gołonogu. Mówiąc szczerze, marzyłem o budowie kościoła, ale nie sądziłem, że stanie się to tak szybko. Przecież budowa kościoła to wielkie wyzwanie. Ja je odbierałem jako wielką łaskę, którą mój Pan Bóg dał. Otrzymałem dekret, ale nie mieliśmy środków, pieniędzy. To ksiądz proboszcz Stanisław Paras był pierwszym fundatorem. Przekazał mi jedną tacę niedzielną w parafii w Strzemieszycach. Gdy przygotowywaliśmy tymczasową kaplicę, przekazał przenośny ołtarz, tabernakulum, monstrancję, kielich, szaty liturgiczne. Gdy przyszedł na emeryturę i zamieszkał w domu księży emerytów w Częstochowie, przyjeżdża na pierwsze piątki miesiąca, by pomagać spowiedzi świętej. A wynagrodzenia, które otrzymywał za pomoc w innych parafiach, pozostawiał naszej parafii. Prosił mnie tylko o jedno, bym obrał Świętego Rafała Kalinowskiego patronem parafii. Był to czas, kiedy Rafał Kalinowski został ogłoszony błogosławionym po tym świętym. Chcę podkreślić, że kościół budowaliśmy z własnych środków. Nie było dotacji z innych źródeł. Mieliśmy fundatorów z parafii i dziękuję tym parafianom, którzy mieli firmy, mieli sprzęt budowlany, bardzo nam wiele pomogli. W wieku 75 lat zakończyła się moja misja i zamieszkałem w Domu św. Józefa w Będzinie. Od tego czasu upłynęło już 10 lat. Nie przypuszczałem, że po odejściu z parafii będę tu częstym gościem. Okazało się że ksiądz proboszcz Sławomir zaproponował mi że mogę przyjeżdżać do parafii i odprawiać Mszę św. Korzystam z tego przywileju. Dziękuję za dobrą współpracę, za ofiarność. Większość życia kapłańskiego przeżyłem w Zagłębiu 55 lat. Spotkałem tu wielu ludzi oddanych Kościołowi, w którym zależało, aby wiara umacniała się w naszych sercach, w rodzinach – wspomniał Jubilat.

Piotr Lorenc