Prawda, która nie podlega głosowaniu

Liturgia Męki Pańskiej to jeden z najbardziej przejmujących momentów w roku liturgicznym. Kościół nie sprawuje wtedy Eucharystii. Staje w ciszy wobec krzyża, słucha opisu Męki i adoruje Tego, który oddaje życie za człowieka. To nie jest rekonstrukcja wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat, ale wejście w rzeczywistość, która dzieje się teraz – w sercu każdego, kto staje pod krzyżem.

„Cóż to jest prawda?” –  pytanie Piłata wybrzmiało w sosnowieckiej katedrze podczas Liturgii Męki Pańskiej nie jako odległy cytat, ale jako diagnoza współczesności. „To nie jest dziś tylko akademicki spór. To pytanie wraca do naszych domów, do rozmów, do mediów. Coraz częściej prawdę zastępuje ‘moja racja’ albo to, co wygodne i opłacalne” – mówił bp Artur Ważny. Biskup podkreślił, że Wielki Piątek nie jest rekonstrukcją wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat, ale rzeczywistością, która dotyka człowieka tu i teraz. „Wielki Piątek to nie jest teatr cierpienia. To dzień, w którym Bóg w swojej szalonej miłości wchodzi w najgłębszą ciemność ludzkiego losu” – zaznaczył. Odnosząc się do pytania o prawdę, bp Ważny wskazał, że nie może ona być ustalana opinią większości ani podporządkowana doraźnym interesom. – „Prawda nie jest wynikiem głosowania. Prawdą jest Jezus Chrystus. Można Go chwilowo skazać na milczenie, ale nie da się Go pogrzebać na zawsze” – mówił.

Biskup zwrócił również uwagę na postawę unikania odpowiedzialności za drugiego człowieka. – „Czy my sami nie bywamy takimi małymi Piłatami? Czy nie umywamy rąk, bo tak jest bezpieczniej?” – pytał. W homilii wybrzmiało także wezwanie do rozeznawania sprawiedliwości. – „Gdy litera prawa przestaje służyć człowiekowi, staje się gilotyną. Prawdziwa sprawiedliwość to nie tylko oddanie każdemu tego, na co zasłużył, ale ocalenie w nim Bożego podobieństwa” – podkreślił bp Ważny.

Na zakończenie liturgii Najświętszy Sakrament został przeniesiony do symbolicznego grobu. Towarzyszył temu śpiew, który prowadził od krzyża ku oczekiwaniu. Ten moment nie zatrzymuje się na znaku – Jezus zostaje złożony do grobu, a Kościół trwa przy Nim między tym, co się dokonało, a tym, co dopiero ma się objawić.

tekst: Dominika Bem

fot: Jarosław Olesiński